Andrzej Lachowski, biegacz i trener z Krakowa, najlepszy Polak 14. PKO Cracovia Maratonu zwyciężył bieg na królewskim dystansie imprezy rozgrywanej na terenie autonomicznego rejonu Wewnętrznej Mongolii. To nie jedyna dobra wiadomość płynąca z Azji w ten weekend.
Rejon leży w Chinach i charakteryzuje się rozległymi pastwiskami i łąkami. Jedna z takich łąk od 2007 r. jest areną trzydniowej imprezy o nazwie Grassland Marathon. Jej uczestnicy mają do wyboru dwie trasy. Kolarze pokonują 200 km w 3 dni. Biegacze zmagają się z trasą maratonu, która wiedzie przez łąkę, piaszczyste dróżki i małe wzniesienia w pobliżu miasta Xiwuqi,startują w półmaratonie lub 11-kilometrowym biegu.
Dla Andrzeja Lachowskiego niecodzienne podłoże nie stanowiło problemu. Tuż po starcie wysunął się na prowadzenie i do samej mety był pierwszy. Co więcej, przez cały dystans utrzymywał równe, szybkie tempo i z czasem 2:39:16 został rekordzistą trasy. Nad drugim na mecie chińskim zawodnikiem Wang Wei miał ponad 11 minut przewagi. Poprzedni rekord należał do Szweda Linusa Holmsatera i wynosił 2:43:35.
- Za rok na medalach będzie mój wizerunek z czasem:) - pisze do Nas Andrzej Lachowski.
Andrzej nie był jedynym Polakiem w stawce. W maratonie wystartował jeszcze Ryszard Tyc, który zajął 87. miejsce.
Na dystansie półmaratonu również mamy polski sukces. Piotr Kosmala pokonał 21 km w czasie 1:40:09 i zajął drugie miejsce wyprzedzając o minutę reprezentanta Kanady Mattiew Kalisza. Pierwsze miejsce w tym biegu zajął Chińczyk Wu Yun Ba Te. Wśród pań zarówno w półmaratonie, jak i maratonie triumfowały biegaczki z Chin.
IB
fot. Archiwum prywatne Andrzeja Lachowskiego