Przez koronawirusa Włosi odwołują biegi i zawieszają aktywność grup biegowych!

Na 1 marca był zaplanowany debiut Bologna Marathon. Na starty na dystansach 6, 30 oraz 42,195 km zapisało się kilka tysięcy osób. W niedzielę podano informację o odwołaniu imprezy. Z powodu koronawirusa włoskie władze zawieszają wydarzenia kulturalne, sportowe i społeczne.

Decyzję podjęli prezydent regionu Emilia-Romagna Stefano Bonaccini i minister zdrowia Roberto Speranza. Odwołano wszystkie wydarzenia masowe: sportowe, rozrywkowe i kulturalne. Wśród nich są biegi, mecze oraz… słynny karnawał w Wenecji. Biegacze o tym, że planowany na 23 lutego półmaraton w Treviglio się nie odbędzie, dowiedzieli się rano w dniu biegu.

Na liście stref o wzmożonych środkach bezpieczeństwa ze względu na zagrożenie koronawirusem są wszystkie północne regiony Włoch: Lombardia, Wenecja Euganejska, Piemont, Emilia-Romania i Friuli-Wenecja Julijska. 10 gmin w Lombardii i jedna w Wenecji Euganejskiej zostały uznane za „czerwone strefy” i zamknięte. Do tej pory odnotowano prawie 200 potwierdzonych przypadków zachorowań, w tym cztery śmiertelne.

Początkowo niemiecka prasa (Focus.de) podawała jako prawdopodobne źródło rozprzestrzeniania się epidemii 41-letniego Włocha, który miał wrócić do kraju jako nosiciel i zarazić kolejne osoby. Podano, że mężczyzna jest sportowcem-amatorem i już jako nosiciel był na meczach piłki nożnej oraz wziął udział w półmaratonie, w którym startowało 1200 osób. To tam miał zarazić kolejne osoby. Później jednak teorię poddano w wątpliwość a ostatecznie, kiedy testy przeciwciał jej nie potwierdziły, wycofano się z niej.

Na razie na obszarze północnych regionów obowiązuje zakaz organizowania wydarzeń rozrywkowych, kulturalnych i sportowych. Odwołano wszystkie imprezy, w tym biegi, zamknięto muzea, szkoły i uczelnie wyższe. Zakaz obowiązuje na razie do 1 lub 2 marca (zależnie od regionu). We włoskich miastach wybuchła panika, mieszkańcy wykupują zapasy a kolejki przed sklepami ustawiają się na godzinę przed otwarciem.

Opustoszały restauracje i kawiarnie, w których Włosi tak chętnie przesiadywali. Zakaz objął także nieoficjalne zgromadzenia. Mieszkający w Bergamo (Lombardia) Linus opowiada: - Musieliśmy odwołać nasz wspólny trening. Runners Bergamo zawiesza wszystkie zajęcia w tym tygodniu, zamknięte są wszystkie obiekty sportowe. W sobotę udało mi się jeszcze wystartować, ale niedzielne biegi były już odwołane. Podobnie wszystkie za tydzień. Nie wiemy co będzie z naszymi opłatami startowymi. Zapanowała totalna panika, ludzie wariują na punkcie koronawirusa, wykupują wszystko ze sklepów, nie wychodzą z domów…

Organizatorzy imprez sportowych informują o odgórnym nakazie ich odwołania. Nie zapadły jeszcze ostateczne decyzje co do ich przyszłości. Być może pierwsza edycja maratonu w stolicy Lombardii zostanie przeniesiona na inny termin, kiedy sytuacja się uspokoi.

KM