W sześciu największych maratonach na świecie i w mistrzostwach świata w Dosze, bo tam też zawodnicy mogą zdobyć punkty do „Majorsa”, na podium stawali wyłącznie biegacze i biegaczki reprezentujący dwie firmy Nike i Adidasa. To pewna różnica w porównaniu z zeszłym rokiem, gdy swoich przedstawicieli miał m.in Asics (Yuki Kawauchi), czy też Brooks (Des Linden).
Wśród mężczyzn podium zdominowali zawodnicy biegający w butach z charakterystyczną „łyżwą”. Na 21 miejsc na podium, tylko dwa zajęli zawodnicy z konkurencyjnej firmy. Co więcej, wszystkie biegi od Tokio aż do Nowego Jorku wygrali maratończycy w butach Nike. Wśród nich był m.in. Etiopczyk Kenenisa Bekele, który był o włos od niespodziewanego poprawienia rekordu świata
【2019 World Marathon Majors Top 3 shoes】
— Rolows ロローズ (@Rolows_13) November 6, 2019
間違えあったらご指摘下さい
都度修正し更新いたします。。。。。 pic.twitter.com/qUE6o1OPqe
Nieco inaczej wygląda sytuacja wśród pań, choć do remisu wciąż daleko. Na 21 pozycji w siedmiu maratonach zawodniczki biegające w sprzęcie z „trzema paskami” zajęły cztery miejsca na podium, z czego dwa najwyższe – w Bostonie i ostatnio w Nowym Jorku. Jednak rekord świata Brigid Kosgei ustanowiła w butach Nike.
Firmy produkujące obuwie sportowe szykują prototypowe model i chce rywalizować z Nike. A wszystko zaczęło zaledwie w 2017 roku od modelu Nike Zoom Vaporfly Elite, który powstał na potrzeby próby Breaking 2 podjętego m.in przez Kenijczyka Eliuda Kipchoge. Niemal od początku zarzucano sprzętowi technologiczny doping. Najwięcej zastrzeżeń budziła płytka z włókna węglowego umieszczona w piankowej podeszwie. Obecnie podobne rozwiązania wykorzystują także inne firmy.
【Li Ning 李寧 版 VF4%】
— Rolows ロローズ (@Rolows_13) September 10, 2019
EVA発泡素材 + carbonプレート
US9で177グラム
尚、中国であと2メーカーがVF4%の類似品をリリースする予定。。。。。。 pic.twitter.com/FY6LqjEZkx
RZ