Wiosenne Jurajskie KoRNO - Rajd na Orientację, którego kolejną edycję zaplanowano na 22 marca w Dąbrowie Górniczej, ze względu na swoją specyfikę przyciąga nie tylko doświadczonych w orienteeringu, ale też osoby, które nigdy wcześniej nie zetknęły się z taką formą aktywnego spędzania wolnego czasu. To od uczestnika rajdu zależy, ile punktów zdobędzie i jak długa będzie trasa rajdu.
Inicjatorami oraz organizatorami rajdu są Monika Kosmala i Tomasza Jeliński. Postanowiliśmy zadać kilka pytań żeńskiej części tego duetu.
Od jak dawna istnieją KoRNo Rajdy na Orientację?
Pierwszy rajd zorganizowałam w sierpniu 2009 roku dla znajomych i przyjaciół z portalu rowerowego Bikestats.pl. Było kameralnie - udział wzięło 16 osób, którzy przyjechali nawet z Poznania, Łodzi, Kobiernic.
Imprezy współtworzy też Tomasz Jeliński. Kim jesteście?
Jesteśmy zapalonymi rowerzystami, turystami, fanatykami rajdów na orientację. Rower jest dla nas wszystkim – rozrywką, zabawą, środkiem lokomocji, miłością. Ja jestem zapaloną rowerzystką, turystką, z wykształcenia nauczycielem matematyki i bankowcem. Tomek zaś jest informatykiem, który pokonuje rowerem codziennie dystans 85 km dziennie w drodze do i z pracy.
Ale KoRNo to nie tylko rowery…
Zgadza się, bo naszą imprezę tworzą też biegacze, biegacze ze swoimi czworonożnymi przyjaciółmi, czy też nordic walkerzy. Wybierać można spośród dwóch dystansów – 15 i 40 km.
Jak dzielicie się obowiązkami?
Istnieje pewien podział, który oczywiście w zależności od warunków jest elastyczny. Ja obsługuję przede wszystkim zgłoszenia, udzielam informacji o rajdzie, zajmuję się kwestią formalną, przygotowaniem map. Tomek tworzy grafiki, projektuje koszulki, pracuje przy stronie internetowej. Razem wymyślamy lokalizację punktów, rozstawiamy i zbieramy punkty oraz obsługujemy bazę rajdu.
Skąd pomysł na organizowanie rajdów na orientację?
Województwo śląskie i południowa część Polski była białą plamą na mapie rajdów na orientację. Postanowiliśmy wypełnić tę lukę, organizując KoRNO.
Kto może wziąć udział w waszych rajdach?
Każda osoba pełnoletnia lub niepełnoletnia z dorosłym opiekunem. Trasy tworzymy tak, by zadowolić nie tylko doświadczonych w orientingu, ale także amatorów, którzy nigdy nie biegali z mapą. Specyfika rajdów na orientację pozwala skrócić sobie trasę w dowolnym punkcie i to od uczestnika rajdu zależy, ile punktów zdobędzie, jak długa będzie jego trasa rajdu.
Głównym założeniem organizacji KoRNO jest to, by dać możliwość zabawy wszystkim – zarówno tym, którzy trenują, jak i tym, którzy chcą inaczej spędzić weekend. Trasy piesze i rowerowe zawsze dzielą się na te łatwiejsze, z mniejszą liczbą kilometrów do pokonania, oraz te trudniejsze.
Skąd czerpiecie inspiracje na trasy?
Po pierwsze z autopsji – sporo jeździmy na rowerach, napotykając na ciekawe miejsca. Mamy już takie „zboczenie”, że jadąc gdzieś na wycieczkę, patrzymy myśląc: „O! Tutaj jest super miejsce na punkt kontrolny” (śmiech). Inspiracje czerpiemy także z przewodników, forów tematycznych itp.
Najbliższy rajd już 22 marca. Będzie ciężko?
Czynnikiem determinującym stopień trudności będzie pogoda. W tamtym roku na wiosennym rajdzie mieliśmy śnieg po kolana, lód na drodze, temperaturę -15 stopni i było naprawdę ciężko.
Miałam przyjemność brać udział w zeszłorocznym, nocnym rajdzie na orientację, gdzie do pokonania było 100 km na rowerze. Ambicja była, by zdobyć wszystkie punkty kontrolne, ale nie udało się…
W ubiegłym roku część punktów była ukryta, ponieważ znajdowała się w dość uczęszczanych miejscach. W tym roku nie planujemy aż tak ukrywać punktów. Jeśli ktoś dotrze na właściwe miejsce, to lampion będzie widoczny.
Skąd pomysł na dogtrekking?
Pomysł wyszedł od Mariusza Kostrzewy, organizatora słynnego wśród dogtrekkingowców cyklu rajdów „Dog Orient”, który zaproponował zorganizowanie wspólnego rajdu w okolicy Pustyni Błędowskiej.
Ile osób biega z psami w ramach zawodów?
Nie jestem fachowcem w tej dziedzinie, ale z tego, co obserwuję, jest duże zainteresowanie tą formą aktywności. Stąd nasze zainteresowanie dogtrekkingiem.
A czy sami startujecie w rajdach na orientację?
Oczywiście, choć nie tak często jak dawniej, ponieważ ambitny kalendarz naszych rajdów nie pozwala nam na to. Ale startujemy. Dzięki temu mamy „szeroki horyzont” podczas organizacji rajdów, nie tracimy spojrzenia na imprezę z pozycji uczestnika. Najbliższy nasz start to Zagłębie Race 23 marca.
Jakie macie Państwo plany organizacyjne na nadchodzący sezon?
Ambitne (śmiech). Najbliższy rajd to Wiosenne Jurajskie KoRNO - 22 marca. Z kolei 7 czerwca organizujemy wraz z Klubem Rowerowym Ghostbikers rajd na orientację skierowany do dzieci. Udział w rajdzie jest bezpłatny – finansowany przez Urząd Miasta Dąbrowa Górnicza, zapraszamy dzieci z opiekunami.
21 czerwca, w najkrótszą noc planujemy zorganizować nocny rajd. 23 sierpnia organizujemy rajd wchodzący w Puchar Polski Rajdów na Orientację. Kampania Wrześniowa planowana jest na 20 września. 11 października odbędzie się Jesienne Beskidzkie KoRNO w Kozubniku – w 2013 roku rajd ten cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem.
Co miesiąc, w każdy trzeci piątek miesiąca (z małymi wyjątkami ze względu na zazębianie się z innymi naszymi rajdami) organizujemy też „Dąbrowskie Alleycaty” - krótkie rajdy po mieście. Może pojawi się jeszcze kilka rajdów. Mamy także bardzo ciekawy i oryginalny pomysł, ale nie zdradzamy na razie szczegółów.
Czy sponsorzy chętnie z wami współpracują?
Do tej pory nasze rajdy były organizowane z pomocą partnerów, bez udziału sponsorów. W tym roku, mając już pewne doświadczenie zaczniemy pozyskiwać sponsorów, by uczestnicy mieli większy pakiet świadczeń w cenie wpisowego.
Czego Wam życzyć na nadchodzące miesiące?
Krótko i zwięźle – udanych rajdów!
Dzięki śliczne za rozmowę, do zobaczenia za miesiąc
Rozmawiała Klaudia Kapica
Szczegóły organizacyjne Wiosennego Jurajskiego KoRNO - Rajdu na Orientację znajdziecie w naszym KALENDARZU IMPREZ. Polecamy i zachęcamy!