To były trzy aktywne dni Nocnych, Zimowych Zdobywców, spędzone w słonecznych Karkonoszach, nieopodal Wodospadu Podgórnej - pisze Paulina Ruta z Polskiego Stowarzyszenie Nordic Walking
Wystartowaliśmy oficjalnie w piątek o godzinie 17.00, ale pierwsi Uczestnicy - żądni zimowych GÓR - na miejscu byli już około godziny 15.00. Każdy uczestnik w pakiecie od Organizatora otrzymał identyfikator uczestnictwa, wodę oraz teczkę z niezbędnymi informacjami wraz z opisem tras. Część z uczestników skorzystała z noclegów w chatach, a część w namiotach, które zostały w szybkim tempie rozbite pod chatami.
Po szybkiej rejestracji w biurze biwakowym i przygotowaniu technicznym, a także energetycznej, wspólnej rozgrzewce z kijami przy muzyce, prowadzonej przez wykwalifikowanych instruktorów i trenerów PSNW, ruszyliśmy wszyscy razem na szlak.
40 Nocnych, Zimowych Zdobywców wyruszyło na nocne zdobycie szczytu Grabowiec w Karkonoszach. To mało znany szczyt, większość z uczestników usłyszała o nim pierwszy raz na biwaku. Zapewne dlatego na szlaku byliśmy przez 4 godziny sami - nie spotkaliśmy innych turystów.
Szczyt umiejscowiony jest w lesie, a dotarcie na niego poprzedza 200-metrowe bardzo ostre podejście w kopnym, wysokim śniegu. Wszyscy doskonale poradzili sobie z tym wyzwaniem - nocą i zimą zdobyliśmy szczyt Grabowiec!
Tempo marszu dostosowane było do poziomu sprawności uczestników. Po zdobyciu (ok. g. 20.30) rozpoczęliśmy marsz w dół. Piękna trasa, wysoki śnieg, często nieprzetarty szlak. Wyjątkowy klimat stwarzało 40 zapalonych czołówek na głowach Zdobywców, a smaku dodawał krajobraz karkonoski - góry, las i zima - a to wszystko w nocy. Świecący jasno księżyc...
Około g. 22.00 byliśmy wszyscy w bazie biwakowej. Czas na odpoczynek i wieczór przy kominku. W chatach, jak na biwak przystało, panowały spartańskie warunki! Rozpalony w kominku ogień i rozmowy do później nocy... Mocne wrażenia po nocnym zdobyciu i wysoki poziom adrenaliny - co będzie jutro? Pora na sen.
Sobotę rozpoczęliśmy od g. 7.00 porannym rozruchem przy Wodospadzie Podgórnej - cel? Oswojenie z terenem i trening mentalny przed niedzielną zimową kąpielną. Pomiar temperatury górskiej wody z wodospadu... jedynego wodospadu w Polsce, w którym można się kąpać!
Po śniadaniu i aktywnej rozgrzewce z instruktorami i trenerami PSNW rozpoczęliśmy dzienną, wytrzymałościową wyprawę terenową w Karkonosze - przed nami ok. 20 km marszu, często w kopnym śniegu i nieprzetartym szlakiem... Trudy naszego wysiłku wynagradzało słońce i piękne, zimowe warunki, biały puch dodawał nam mocnej, pozytywnej energii i napawał chęcią do dalszego marszu.
Po dotarciu na słoneczną, białą polanę pod Grabowcem część odważnych uczestników zażyła śnieżnej, spontanicznej kąpieli. Hasłem przewodnim całego cyklu Noc-Zima-Góry 2017 - oprócz zimowego treningu Nordic Walking - jest woda, dlatego nie mogło jej zabraknąć!
Tuż po opuszczeniu polany udaliśmy się do pięknego miejsca z Kaplicą Św. Anny i Dobrym Źródłem (zwanym także "Źródłem Miłości"), tutaj każdy mógł zaspokoić swoje pragnienie i pić źródlaną wodę do woli... Chętnych nie brakowało. Teraz już prosta droga do bazy. Tam przerwa na posiłek , gorąca sauna dla chętnych.
O 19.00 start panelu szkoleniowego pt. "Jestem morsem, dlaczego to robię?" - o zasadach i celu zimowych kąpieli na własnym przykładzie opowiedziała nam Beata Balicka z legnickiej Grupy Morsów - Gość Specjalny biwaku. Prelekcji na temat morsowania wysłuchało w sumie ponad 60 uczestników - w tym sporo zaproszonych Gości. Sobota upłynęła wszystkim bardzo aktywnie, ale to jeszcze nie koniec. Na wszystkich Zdobywców od g. 21.00 czeka ognisko i kiełbaski. Po g. 23.00 zakończyliśmy nasz drugi dzień biwaku.
Niedziela rozpoczęła się podobnie jak sobota - bardzo wcześnie, bo o g. 7.00 - o tej godzinie zebraliśmy się liczną grupą Zdobywców, by złapać wschód. Wbrew pozorom nie było to takie łatwe, trasa na punkt widokowy wg mapy poprowadziła nas w szczery... las. Dlatego szybko postanowiliśmy sami i spontanicznie poszukać słońca. Udało się! Polana nad naszymi chatami ze śniegiem miejscami "po pas" okazała się idealna. Tak rozpoczęliśmy niedzielę.
Przed nami "Biwakowe Mistrzostwa w zjeździe" - wśród wielu uczestników budziły nieskrywane emocje... Puchary i nagrody od Organizatora - czekają, dlatego wszyscy udali się w podskokach na przygotowaną górkę zjazdową, gdzie rozegrane zostaną biwakowe zawody. Rozgrzewka przy muzyce - Śnieżka w tle! Piękne, ostre słońce... Biały puch...
Wyjaśnienie zasad startu i udziału. Każdy ma czas na zjazd próbny. Startujemy indywidualnie, każdy uczestnik ma zmierzony czas. 3 uczestniczki mają taki sam czas! Dlatego organizujemy dla nich dogrywkę. Teraz bezapelacyjnie wygrywa jedna z nich... Wręczenie okolicznościowych statuetek Zwycięzcom i wyróżnień oraz nagród budziły wielką radość i ogromne emocje. Tak zakończyliśmy mistrzostwa.
Teraz tylko... KULMINACJA - czyli zimowa kąpiel w wodospadzie. Chwilę przed g. 12.00 spotkaliśmy się przy Wodospadzie Podgórnej - 10 metrowa ściana wody! Organizator jeszcze przed biwakiem zaprosił sporo Gości i przyjaciół do udziału w naszym głównym punkcie biwakowym - woda w roli głównej! Pomimo tego nie spodziewaliśmy się tak wysokiej frekwencji - przy wodospadzie zgromadziło się ponad 70 osób! Część z nich kibicowała, robiąc przy tym super zdjęcia, ale spora część się kąpała... Wielu z naszych uczestników "w ostatniej chwili" postanowiło skorzystać z dobrodziejstw hartowania i źródlanej wody spływającej z wodospadu... Brawa, okrzyki, wspólne "piątki".
Integracja i bardzo dużo pozytywnej energii - wyjątkowej energii płynącej z wody, ale także od nas samych... To tutaj wraz ze swoim holenderskim teamem przyjeżdźa cyklicznie Wim Hoff - Człowiek Lodu - IceMan. Bezsprzecznie jest to miejsce wyjątkowe, dlatego to właśnie tutaj jest nasz główny punkt biwaku... Woda, woda, woda...
Po kąpieli pijemy gorącą herbatę z termosów, robimy wspólne zdjęcia i szybko udajemy się do bazy. Tutaj czeka ciepły kominek, ogrzewamy ciała i ubrania. Oficjalne wręczam imienne certyfikaty dla każdego Zdobywcy. Następuje wielkie pakowanie. To koniec.
Tak (w wielkim skrócie) wyglądał nasz 2. Biwak Zimowy Noc-Zima-Góry 2017 - moimi oczami. Uważam, że budzący początkowo sporo kontrowersji pomysł z umiejscowieniem bazy biwakowej w Przesiece w Karkonoszach i punkt główny - WODA z wodspadu - sprawdził się w 1000%. Celem organizatora było przede wszystkim pokazanie uczestnikom nowych, nieznanych szlaków i szczytów, które zdobywaliśmy nocą i zimą, ale także - dodatkowo - zapoznanie uczestników ze zdrowotną ideą zimna - w teorii: prelekcja na temat zimowych kąpieli oraz w praktyce: kąpiel zimowa w wodospadzie z wykwalifikowanymi morsami z całej Polski.
Paulina Ruta, Polskie Stowarzyszenie Nordic Walking