12 czerwca ponad 1000 osób wyruszy na trasę 5150 Warsaw Triathlon. Rozpoczną od 1,5-kilometrowej pętli na Zalewie Zegrzyńskim, a później, po pokonaniu 40 km na rowerze wrócą do Warszawy, gdzie zostanie rozegrany etap biegowy z metą na Placu Teatralnym. I właśnie ten finisz w centrum miasta przyciąga do zawodów zarówno amatorów, jak i profesjonalistów.
W zawodach wezmą udział debiutanci i zawodnicy, którzy mimo 7 lat startów mówią o sobie „początkujący”.
- Startować będę po raz pierwszy, więc kibiców proszę, by życzyli mi powodzenia - mówi Michaels Hops, manager hotelu Westin, który swoje przygotowania opisuje ze szczegółami na hotelowym profilu.
- Ja jestem ciągle początkujący. Traktuję to z przymrużeniem oka. Jeśli dzięki mojej niefrasobliwej postawie kilkaset osób zechce spróbować swoich sił w triatlonie, to będzie fajnie. Gdy 6 lat temu zaczynałem i zostałem ambasadorem triatlonu marzyłem, żeby takie zawody odbyły się również w Warszawie i to naprawdę wielka radość, że meta jest w centrum miasta - mówi Tomasz Karolak, który swoją przygodę z triatlonem zaczął od połówki Ironmana.
- Tamte zawody zrobiłem w 7h 20 min, a limit był chyba 7h 30min, a potem już o godzinę poprawiałem swoją życiówkę - dodaje aktor.
O niefrasobliwą postawę nie można posądzać Mikołaja Lufta. Utytułowany triatlonista planuje utrzymać się w ścisłej czołówce wyścigu.
- W warszawskim triatlonie wystartuję z przyjemnością. Chciałbym być jak najwyżej, ale nie będę mówił o zwycięstwie i zapeszał. Jak kiedyś powiedziałem, że wygram, to przegrałem z kretesem , więc nie będę grzeszył pewnością siebie. Ten start jest oczywiście ważny, ale jednocześnie jest to start po drodze do mistrzostw Europy na długim średnim, więc nie obiecuję zwycięstwa - mówił Mikołaj Luft, zwycięstwa Triathlonu Sieraków i mistrz Polski na dystansie średnim (na zdjęciu).
Z kolei Cezary Figurski, jeden z pierwszych polskich triatlonistów, startuje w 5i50 Warsaw Triathlon w ramach przygotowań do większej imprezy. Były zawodnik i obecny trener triatlonu oraz zapalony biegacz, przygotowuje się do Ironmana na Hawajach.
Tomasz Karolak myśli o rekordzie życiowym.
- Zapraszam wszystkich do kibicowania. Moje bieganie nie będzie zwyczajne, w końcu ja jestem od robienia show- usprawiedliwiał się Tomasz Karolak, który jednak trenuje i do zawodów się przygotowuje z trenerami.
IB
Fot. mat. pras