Bartosz Gorczyca najpierw dał z siebie wszystko dopingując Ewę Majer podczas jej triumfalnego, zakończonego rekordem trasy, 168-kilometrowego Ehunmilak. To zadanie zakończył późnym wieczorem w sobotę.
Dwukrotny zwycięzca Biegu 7 Dolin 100km nie miał jednak dużo czasu na odpoczynek. W niedzielę o 8:00 rano stanął na starcie biegu towarzyszącego. Do pokonania miał 42 km i 2300m przewyższeń. Zrobił to w bardzo dobrym stylu.
Linię mety Marimurumendi Marathon przekroczył na drugim miejscu z czasem 3:36:45. To wynik o ponad 2 minuty lepszy od tego, który Gorczyca wybiegał tu w 2017 r. Wtedy wygrał. Dzisiaj musiał ustąpić Samuelowi Davila.
„Było szybko i z luźną nogą. Poprawiam się o 5 minut na tej trasie i zdobywam bardzo zadowalające 2 miejsce w Maratonie z wynikiem 3:36:42! Pierwszy zawodnik dziś po za zasięgiem, a i o swoją pozycję musiałem moooocno powalczyć!”
- pisał na swoim profilu Bartek Gorczyca.
Zawodnik „poza zasięgiem” - Samuel Davila - to Wenezuelczyk, który od niedawna realizuje swoje marzenie o ściganiu się w Europie. Zaczął od Dolomites Sky Race, gdzie w 2017 r. zajął 55. miejsce. W tym samym roku umarł jego ojciec, który pozostał w Wenezueli. To z myślą o nim Davila chciał wygrywać. Przed rokiem zajął 13. miejsce w OCC. Dzisiaj wygrał z przewagą 7 minut i 17 sekund nad Polakiem.
Podium dopełnił Iñigo Arantzamendi Alkorta, który uzyskał czas 3:39:26.
Wśród pań całe podium należało do baskijskich zawodniczek. Najszybsza była Oihane Pérez Reguera z czasem 4:35:19.
IB