Bieg Wiewiórki już na mecie. Będzie druga edycja [ZDJĘCIA]


W sobotę 5 listopada zakończył się premierowy sezon nowego cyklu biegów na Śląsku. Bieg Wiewiórki to tegoroczna propozycja Augusta Jakubika oraz miasta Ruda Śląska, na którą odpowiedziała spora część jego mieszkańców. I nie tylko mieszkańców, bo co miesiąc na starcie pojawiało się sporo uczestników z Chorzowa, Katowic, Siemianowic czy Gliwic. 

Pomimo, iż Bieg Wiewiórki przypomina formatem rozgrywany w Katowicach Bieg Dzika - co nie powinno dziwić, wszak  koordynatorem tego drugiego przez wiele lat był właśnie August Jakubik - organizatorzy obu imprez nie mogą narzekać na frekwencję. 

- Nie porównywałbym Biegu Dzika do rudzkiej Wiewiórki. To dwa różne cykle. Dzik ma już swoją tradycję, Wiewiórka dopiero wystartowała, jednak już dzisiaj wiemy, że 18 lutego ruszy druga edycja. Na starcie naszych zawodów oprócz setek biegaczy i walkerów, mamy także najwyższe władze miasta. Na linii startu co miesiąc stawiała się Pani Prezydent lub Pan Wiceprezydent, więc aprobata miasta jest.... - usłyszeliśmy od Augusta Jakubika. 

Sobotnia, finałowa edycja Biegu Wiewiórki przebiegała w iście jesiennej atmosferze. Polska złota jesień była tym bardziej widoczna, że tutejsza trasa przebiega po lasach halembskich. Dodatnia temperatura, błękitne niebo i słońce, pięknie komponowało się różnobarwnymi liśćmi usłanymi na leśnych alejkach.

Pierwszy rudzki bieg wystartował już w lutym. Uczestnicy musieli ukończyć co najmniej 6 rund, by znaleźć się w tabelach cyklu. To właśnie frekwencja zweryfikowała zwycięzców. Podczas ostatnich zawodów odebrali oni swoje statuetki, w postaci odlewanych.... wiewiórek oczywiście. 

- Wiewiórka zdobyta! Czasem było łatwo, czasem trudno, z kontuzjami i bez... w upale i chłodzie, w deszczu i błocie, ale udało się wybiegać statuetkę - cieszył się po dekoracji Łukasz Dziano.

- Na co dzień biegam, ale w Biegu Wiewiórki postanowiłem startować w towarzystwie dwóch kijów. Można więc powiedzieć, że wychodziłem sobie tę wiewiórkę - powiedział nam pan Krzysztof Oleksy  Katowic, reprezentujący barwy drużyny ADS MASNA KRYTYCZNA.

- Na kijach startuję od niedawna, ale córka zaraziła mnie tym sportem. Atmosfera na zawodach, ci ludzie... to jest niesamowite. Nie jestem już najmłodsza ale dzięki Nordic Walking wiele się w moim życiu zmieniło, pozytywnie oczywiście. Nie jestem typową sześćdziesięciolatką. Lubie się ruszać, lubię kiedy sporo się dzieje, a teraz dodatkowo jestem z siebie dumna. Z mojej nowej statuetki również - pochwaliła się Pani Małgorzata Kapica. 

Jeśli ktoś jeszcze waha się czy po nowym roku zacząć "bawić" się w bieganie czy nordic walking, mamy nadzieję, że rozwialiśmy wszelkie wątpliwości. 

Oczywiście nie trzeba czekać do lutego. W listopadzie i grudniu jest jeszcze sporo biegowych propozycji. Jak tylko poznamy szczegóły nowego sezonu Biegu Wiewiórki, znajdziecie u nas odpowiedni wpis. 

KK


Festiwal Biegów - Wszystko co chcesz wiedzieć o bieganiu