Co to za (za)wody? Przełajowe...

Jak śliwki w kompot wpadali do wody uczestnicy biegu przełajowego w Ohio. Chociaż sceny przypominały bardziej Runmageddon, to uczestnicy nie widzieli przeszkód i na przełaj, a może raczej w bród, przedzierali się w kierunku mety.

Impreza Cross The Creek Invitational organizowana była już po raz kolejny przez szkołę w Washinton Creek House, w stanie Ohio, na terenie farmy państwa Walkerów. W szranki stanieli uczniowie szkół średnich z regionu. Do pokonania mieli dystans liczący 5 km. Wszyscy z obecnych wiedzieli po co tam przyjechali. Jedną z atrakcji zawodów był akwen wodny. Jedni pokonywali go na pełnej szybkości, inni może zastanawiali się czy... nie skakać na „bombę”.

Dowodów na dobrą zabawę nie brakuje. Bo, jak to przełajach bywa, im trudniej tym lepiej. Biegacze nie byli jednak pozostawi sami sobie i w wodzie nad ich bezpieczeństwem czuwały dwie osoby.

Łącznie w imprezie wzięło udział ponad 400 osób. W kategorii liceów wygrali Ethan Wallis z wynikiem 16:38 i Jacquelyn Witt z rezultatem 19:56.

Tymczasem już 17 listopada w Namysłowie rozegrane zostaną Mistrzostwa Polski do lat 23 w biegach przełajowych. Co prawda będzie już za zimno na takie kąpiele, ale mamy nadzieje, że organizatorzy wykażą się nie mniejszą kreatywnością. Z kolei 9 grudnia w Tilburgu odbędą się Mistrzostwa Europy w przełajach.

RZ