Dzieci na trasach ultramaratonów. Czy to rozsądne?

Ultramaratony i maratony to biegi, które kosztują dużo wysiłku i nie zawsze są obojętne dla zdrowia. Wymagają też silnej psychiki, strategicznego myślenia, a często również dobrego planu logistycznego. Dlatego, gdy na starcie biegów długodystansowych stają dzieci, budzą jednocześnie, podziw, sympatię i kontrowersje.

Według oświadczenia International Marathon Medical Directors Association (IMMDA), bieganie maratonów powinno być dostępne jedynie tym, którzy 18. urodziny mają już za sobą, a dzieci powinny startować na dystansach uwzględniających ich możliwości i potrzeby.

Możliwości 11-letniej Emmy Radley są jednak ogromne. Zaczęła biegać w wieku 9-lat, towarzysząc ojcu podczas 5-kilometrowego biegu. Tam połknęła bakcyla i stopniowo wydłużała dystanse startując kolejno na 10km, w półmaratonie i biegach wymagających wysiłku przez wiele godzin. Wszystko to, jak zapewniają w mediach jej bliscy, Emma robi z własnej woli i dla przyjemności.

W tym roku Emma ukończyła Skydive Ultra 50K. Bieg, jak większość, w których bierze udział, odbywał się po pętli. Taki dobór imprez ma zapewnić jej możliwość łatwej rezygnacji z rywalizacji. Dla rodziny najważniejsze jest bowiem jej bezpieczeństwo. Ojciec Emmy dba, by nigdy nie biegała sama i zapewnia zaplecze logistyczne.

Nie zawsze jednak tak jest. Najsłynniejszym dzieckiem na długim dystansie był Budhia Singh. Młody Hindus ukończył prawie 50 maratonów zanim skończył 4 lata. Miał też na koncie 65-kilometrowy ultramaraton. Dzisiaj Budhia ma 14 lat i już nie biega. Nie miał tyle szczęścia, ile ma Emma i nie mógł liczyć na bliskich. Został sprzedany przez matkę, która nie mogła go utrzymać, odsprzedany przez obwoźnego sprzedawcę i w końcu trafił do trenera judo, prowadzącego przytułek dla sierot.

Jego talent do biegania został odkryty przypadkiem. W ramach kary opiekun kazał mu biegać aż się zmęczy i zapomniał o nim. Gdy wrócił na miejsce po kilku godzinach, Budhia nadal biegał. Od tego wydarzenia rozpoczęła się kariera biegowa kilkuletniego dziecka, którą przerwały protesty organizacji zajmujących się dziećmi, a w końcu wstrząs wywołany zamordowaniem jego trenera.

Dzieci pojawiają się także na najdłuższych dystansach. Colby Wentlandt miał 12 lat, gdy ukończył swój 160-kilometrowy ultramaraton. Teraz jest 15-latkiem i ma już na koncie biegi 48-godzinne i 6-dniowe. Winter Vinecki była 14-latką, gdy stała się najmłodszą maratonką z dorobkiem 7 maratonów na 7 kontynentach.

W Polsce regulaminy ultramaratonów nie pozwalają na starty dzieci, ale też mamy przykłady młodych talentów na krótszych dystansach. Biegi 5-kilometrowe to domena 10-letniej Elizy Galińskiej. Swój pierwszy bieg ukończyła w wieku 8 lat z czasem 22:43, potem szybko poprawiała swoje życiówki.

IB

fot. ultrafinishers.com