Dziewicza Góra Biega to jedyny cykl zawodów w biegach górskich na terenie Wielkopolski. Profilem trasy i jej trudnością jest porównywalny z debiutującym w tym roku Forest Run'em, który jednak jest rozgrywany na dłuższych dystansach. Odwiedzając to miejsce jeszcze latem, zrobiło ono na nas wrażenie, i to już od pierwszej chwili. Dla tych Wielkopolan, którzy chcą rozpocząć przygodę z biegami górskimi lub poćwiczyć biegową siłę, jest wręcz miejscem idealnym.
Połączenie piękna przyrody i dobrej infrastruktury
Zawody rozgrywane są w przepięknej okolicy należącej do Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka. A konkretnie, na najwyższym wzniesieniu tego parku na - Dziewiczej Górze. Jej szczyt wznosi się na wysokości 144,9 m npm, podczas gdy zawodnicy startują z wysokości ok. 110m n.p.m. W okolicy startu/mety zawodnicy mają do dyspozycji przestronny parking samochodowy, a biuro zawodów znajduje się w bardzo ładnym ośrodku turystyczno-edukacyjnym Dziewicza Baza. Tuż przy ośrodku zbudowany został plac zabaw dla dzieci, z którego chętnie korzystają pociechy zawodników i ich rodziny. Czegóż chcieć więcej?
Grand Prix to nie tylko bieg główny
Organizatorem zawodów jest Stowarzyszenie Biegaj z Mapą, które z założenia promuje szczególny rodzaj biegów, a mianowicie biegi na orientację. Stąd prócz zawodów Grand Prix uczestnicy imprezy mogli odbyć trening w BnO. Szczegóły przedsięwzięcia przybliżył nam Bartłomiej Krause, prowadzący zawody i członek stowarzyszenia.
- Biegi na orientację to dyscyplina, która łączy wysiłek fizyczny i umysłowy, ponieważ dobrze trzeba czytać mapę, dobrze określić warianty biegu z punktu na punkt. Nasze stowarzyszenie wywodzi się z tych biegów, dlatego mocno je promujemy. W ramach akcji "Trenuj z Mistrzem" zawodnicy mogli spotkać się z byłym mistrzem świata Robertem Banachem - obecnym trenerem kadry polski, wielokrotnym reprezentantem kadry narodowej - Tadeuszem Rutkowskim, a także wielokrotną mistrzynią i obecną trenerką Alicją Hornik. Z wszystkimi tymi osobami można porozmawiać, wziąć od nich mapę treningową, dowiedzieć się jak czytać mapę, jak wyglądają punkty kontrolne, co należy na nich zrobić i wziąć udział w treningu - mówił Bartłomiej.
Imprezie towarzyszyły także biegi dziecięce na 3 dystansach 500, 1000 i 1500 metrów. Ze startu wspólnego ruszali na trasę także miłośnicy nordic walking na dystansie ok. 5 km.
Atrakcyjna trasa
Trasa biegu głównego składa się tu z pętli mierzącej 5,15 km. Poprowadzona została w taki sposób, by zawodnicy mieli do pokonania dwa podbiegi na szczyt. Jednocześnie trasa przebiegała obok placu zabaw i ośrodka na czwartym kilometrze, gdzie najbliżsi mogli dopingować swoich zawodników, aby potem pojawić się znów obok tego miejsca już na mecie. Takie rozwiązanie jest bardzo korzystne dla dzieci, które bawiąc się mogą dopingować swoich rodziców na trasie.
"Wymagający, ale super"
Po sobotnich zawodach, drugich w tegorocznym cyklu, zapytaliśmy uczestników jakie są ich wrażenia z trasy.
- Jestem tu pierwszy raz - mówił Krzysztof Odważny. - Powiem szczerze, bieg bardzo wymagający, już parę razy na takich przełajach biegałem, no ale te dwa podbiegi na Dziewiczą - jest co robić. Kolejny z zawodników Tomek dodaje: - Szczególnie pierwszy podbieg jest trochę dłuższy, mniej może stromy, ale znacznie trudniejszy, niż ten podbieg na 5-tym kilometrze.
Krzysztof podsumował także występ w następujący sposób: - Jak ktoś dłużej biega, to dystans 5 km dla niego to jest czymś w rodzaju "sprintu", tutaj trzeba było jednak dobrze rozkładać siły, nie można było szarżować pod górę, zbiegi też były dość trudne, wąskie, dużo korzeni, ale bieg BARDZO FAJNY i będę w następnej edycji brał w nim udział.
Zapytaliśmy też zawodników o samą organizację cyklu. Wszyscy nasi rozmówcy byli zadowoleni, podkreślali, że co do oznaczenia trasy nie można było mieć zarzutów i wątpliwości, a organizatorzy stanęli na wysokości zadania.
Wyniki drugiego biegu cyklu Grand Prix znajdziecie w naszym KALENDARZU IMPREZ.
Następne - 3 już zawody w cyklu Grand Prix odbędą się 6 grudnia. Zapraszamy w imieniu organizatorów.
KSU