E-piwna mila. Bij rekordy... na sucho

Na rynku nie brakuje gier sportowych, dzięki którym można stać się gwiazdą piłki nożnej, koszykówki czy snowboardu. Teraz każdy ma szansę na wcielenie się w uczestnika piwnej mili i skosztować smaku... sławy. Potrzebny jest jedynie smartfon.

Grę reklamuje Kanadyjczyk Corey Bellemore - rekordzista świata w piwnej mili, który w tej nietypowej dyscyplinie uzyskał wynik 4:33.6. W tym czasie musiał pokonać 1609 m, wypijając co 400 metrów dokładnie 330 ml „złocistego trunku”. Oczywiście jego postać występuje też w grze. Tak jamo jak jego rodaka, byłego mistrza globu - Lewis Kenta, który legitymuje się trzecim wynikiem w historii tego sportu - 4:47.17.

Grafika i 8-bitowa muzyka gry przypomina pierwsze konsole i komputery. To już pierwszy dobry powód, żeby przenieść się w czasie i spróbować swoich sił w tym oryginalnym wyzwaniu. Zasady są takie jak w rzeczywistości. Chodzi o to, żeby uzyskać jak najlepszy czas. Co 400 metrów trzeba wypić jedną butelkę piwa, ale nie można zrobić tego za szybko, bo można napój… zwrócić. Według przepisów, czeka za to kara jednego dodatkowego okrążenia.

Twórcą gry jest Hunter Andrin, który studiował na Uniwersytecie w Ontario i trenował lekką atletyką w tamtejszej drużynie „Mustangów”. Jego rekord życiowy w biegu na 1500 m wynosi 3:52.37, a na 800 m - 1:52.73.

W Kanadzie i USA Piwna Mila to bardzo popularny sport. Wkrótce w Vancouver odbędzie się kolejna edycja tzw. Beer Mile World Classic. Na starcie staną czołowi zawodnicy z 6 krajów. Premiera gry idealnie zbiega się z czasem tego wydarzenia.

RZ