Izabela Trzaskalska zajęła 8. miejsce podczas Great Manchester Run na dystansie 10 km. Tak jak rok temu wygrała Etiopka Tirunesh Dibaba. W rywalizacji mężczyzn górą był Brytyjczyk Mo Farah.
Polka uzyskała wynik 33:52, tracąc do siódmej Brytyjki Gemmy Steel 23 sekundy. Zawodniczka z Teresina wystartowała w Anglii kilka dani po obozie w Szklarskiej-Porębie, docelowym startem jest maraton Mistrzostw Europy. Przed zmaganiami w Berlinie planuje pobiec w kilku imprezach, jak przyznała w rozmowie z naszym serwisem, tym roku mało startowała i trochę jej tego brakuje.
Faworytki biegu w Manchesterze nie zawiodły. Rywalizacje pań wygrała Tirunesh Dibaba z wynikiem 31:08. Nad najgroźniejszą rywalką Kenijką Joyciline Jepkosgei - rekordzistką świata na 10 km i w półmaratonie, miała 49 sekund przewagi. Początkowo prowadziła właśnie Jepkosgei, ale na półmetku do głosu doszła Dibaba.
Trzecia na mecie była kolejna z Kenijek Betsy Saina z czasem 32:25.
Już przed biegiem impreza awizowana była jaka „MOnchester”. Tytułowy bohater nie zawiódł.
Mo Farah wygrał po zaciętym finiszu, uzyskując rezultat 28:27. Zaledwie sekundę za nim finiszował Ugandyjczyk Moses Kipsiro.
Trzeci był dwukrotny mistrz świata w maratonie Abel Kirui, z rezultatem 28:52. Za podium znalazł się Włoch Stefano La Rosa z czasem 29:24.
Przed startem minutą ciszy uczono pamięć 22 ofiar ubiegłorocznego zamachu terrorystycznego, do którego doszło na koncercie Ariany Grande w mieszczącej 21 tys. osób hali Manchester Arena. Prawie 120 osób zostało rannych.
W ramach Great Manchester Run rozegrano też półmaraton. Najszybciej trasę pokonał Craig Pilsbury, który uzyskał czas 1:13:58. Wśród pań najlepsza była Carly Needham z rezultatem 1:19:30. Łącznie w imprezie wzięło udział blisko 30 000 osób.
Pełne wyniki: TUTAJ
RZ
fot. Organizator