Aż 7,5 tys. biegaczy, w tym gwiazdy światowego ultramaratonu wystartowało w sobotę w globalnym wyzwaniu #YoCorroEnCasa (Biegam w Domu). Biegano w izolacji, ale w ważnym celu. Efekty przeszły najśmielsze oczekiwania inicjatorów!
Na starcie wyjątkowego, 3-godzinnego wyzwania pojawili się m.in. żywa legenda biegów górskich i ultramatatonu Kilian Jornet, Pau Capell - zwycięzca ubiegłorocznego UTMB, który 2020 r. rozpoczął od zwycięstwa w Transgrancanarii, Tofol Castanyer - zwycięzca m.in. Azores Trail Run na dystansie 76 km czy Luis Alberto Hernando - zwycięzca m.in. CCC. Towarzyszyli im biegacze z co najmniej 18 krajów.
Biegano na balkonach, tarasach, podwórkach. Rejestrowali się biegacze z wytyczonymi trasami w ogrodach, na korytarzach domowych, a nawet w garażu. Można było zadeklarować pokonanie dowolnego dystansu pomiędzy jednym kilometrem a maratonem. Zawodnicy ze światowej czołówki preferowali bieżnię mechaniczną, ale też oni deklarowali największą liczbę kilometrów.
Kilian Jornet i Pau Capell nastawili się na królewski dystans.
W wyzwaniu przygotowanym przez dziennikarza i biegacza Alberta Jorquerę to nie bieganie było jednak najważniejsze. Udział w biegu był płatny, a wpisowe wynosiło minimum 5 euro. Górna granica nie została wyznaczona. Wszystkie zebrane pieniądze zostały przeznaczone na badania nad COVID-19. Celem badań, które już się rozpoczęły, jest znalezienie leku pozwalającego walczyć ze skutkami koronawirusa.
Do tak ważnego celu nie trzeba było długo namawiać biegaczy. Nie dość, że licznie podeszli do wyzwania, pokonując łącznie 73 747 km, to jeszcze nie szczędzili wpłat. Tuż po zakończeniu biegu na koncie zbiórki było 82 940 euro! Ta kwota nieprzerwanie rośnie. W tym momencie wynosi już 1 258 505 euro!
IB