Niespełna 20-letni Karol Zalewski to w zgodnej opinii ekspertów największy talent naszego sprintu od wielu lat. Na swoim koncie ma już złoty medal Młodzieżowych Mistrzostw Europy w biegu na 200 m z Tampere. Rezultat, jaki tam osiągnął ? 20.41 s, jest czwartym wynikiem w historii polskiej lekkoatletyki. Teraz Karol jedzie po pierwszą dorosłą lekcję, którą będą Mistrzostwa Świata elity w Moskwie. Jak się czuje przed wylotem do Moskwy i jak odbiera coraz częstsze porównania do znakomitego onegdaj polskiego sprintera Marcina Urbasia? O tym przeczytacie już w wywiadzie Roberta Zakrzewskiego.
Dziś jesteś uznawany za jeden z największych talentów naszej lekkoatletyki. Przygodę ze sportem zaczynałeś jednak od? piłki nożnej.
Jako dziecko grałem w piłkę nożną przez sześć lat. W międzyczasie na lekcjach wychowania fizycznego odbywały się jakieś zawody, gminne lub wojewódzkie lekkoatletyczne. I tak zaczęła się moja przygoda z bieganiem. Po pewnym czasie miałem już dość piłki i szukałem ?lekkiej?. Ponieważ jestem z Reszla i tam nie było żadnego klubu, więc trafiłem do Olsztyna do moich obecnych trenerów.
Skąd pomysł, żeby biegać właśnie 200 metrów?
Na początku miałem smykałkę do skoku w dal. Jednak z czasem to się szybkościowo rozwinęło do sprintu. Decyzją trenerów skoki odpuściliśmy.
Jesteś uważany za następcę Marcina Urbasia. Jak podchodzisz do takich porównań czy nawiązań?
Z dystansem, aczkolwiek rekord życiowy Marcina Urbasia na razie jest moim marzeniem (19.98 s - przyp. red). Może w przyszłości może będę mógł się zbliżyć do tego wyniku.
Jak wygląda Twój trening?
Schematy treningowe wśród sprinterów są różne. Głównie chodzi jednak o budowanie siły, szybkości i wytrzymałości. W moim przypadku wytrzymałości przedłużonej, bo planujemy w przyszłości biegać 400 metrów. Często odwiedzam obozy w Spale i Cetniewie oraz Świnoujściu. Trenuję codziennie. Jeśli jest to obóz, to ćwiczę dwa razy dziennie. Zimą mam więcej biegania w lesie i pracy tlenowej. W trakcie sezonu więcej jest biegania tempowego i interwałowego.
Mistrzostwa Świata to dla Ciebie... ?
?duże doświadczenie. Liczę na bieg półfinałowy, a czy uda się awansować do finału, to zobaczymy. Wiadomo, że faworytem jest Usain Bolt. Co do pozostałych zawodników to ciężko stwierdzić, kto wystartuje po ostatnich aferach. Zobaczymy na miejscu, kto pobiegnie.
Czego można Ci życzyć na mistrzostwa?
Jak najlepszego toru w półfinale.
Obyś mógł się cieszyć. A my razem z Tobą! Dziękuję za rozmowę!
Rozmawiał Robert Zakrzewski