Kończysz roztrenowanie, układasz plan treningowy pod wiosenny maraton i pozostaje tylko wybrać konkretną datę? Podpowiemy: 7 kwietnia. I, o ile wybór terminu nie jest problematyczny, to wybór miejsca startu może przysporzyć sporo trudności. Ten termin wybrali bowiem organizatorzy zadziwiająco wielu europejskich maratonów, także tych w Polsce.
Pierwszy kwietniowy weekend to już tradycyjnie najbardziej oblegany termin maratonów. 7 kwietnia 2019 roku maratończycy pobiegną ulicami Wiednia, Rzymu, Bratysławy, Mediolanu, Manchesteru, Hannoveru, Rotterdamu i Bonn. W Berlinie, Madrycie oraz Istambule wystartują półmaratony.
Maratony na świecie: Vienna City Marathon już w kwietniu
Jan Nartowski pobiegł w Rzymie. „Słabo, bo nie mogłem odmówić sobie zwiedzania”
Bratysława - ładne miasto, trasa na wyniki, sprawna organizacja. Ale regulamin...
Na kwietniowy maraton do Hanoweru? Czemu nie
Maratony na świecie: Prawie milion kibiców w Rotterdamie!
Skąd takie nagromadzenie imprez tej rangi? Trudno powiedzieć. Wcześniejsze weekendy są wyjątkowo słabo obsadzone: 31 marca możemy pobiec we włoskim Treviso a tydzień wcześniej w cypryjskim Limassol. Oba wydarzenia jednak wydają się ledwie kameralne w porównaniu z wiedeńskim czy rzymskim maratonem. Miasta te należą do ulubionych kierunków, wybieranych przez polskich maratończyków, niemal na równi z Rotterdamem, Bratysławą czy Paryżem. Jedynie to ostatnie miasto wyłamie się z w przyszłym roku z szeregu - Schneider Electric Marathon de Paris odbędzie się tydzień później, 14.04.2019.
Pierwszy weekend kwietnia to tradycyjnie termin Maratona di Roma. W tegorocznej edycji imprezy wzięło udział 90 tysięcy osób, z czego w samym maratonie wystartowało 14 tysięcy, 11675 zawodników dobiegło do mety. Było wśród nich prawie 300 Polaków.
O włos od rekordu trasy w Rzymie [WYNIKI POLAKÓW]
W Rotterdamie na królewskim dystansie również finiszowało niemal 14 tysięcy zawodników. Imprezy te od kilku lat odbywają się równolegle. W przyszłym sezonie dołączy do nich stolica Austrii.
Vienna City Marathon w 2019 roku nieco zmienia termin, organizatorzy zadecydowali bowiem, że impreza odbędzie się o dwa tygodnie wcześniej w porównaniu do roku 2018. Tegoroczną edycję ukończyło 8300 biegaczy, w tym około 100 Polaków.
Miłośnicy Italii będą mogli wybierać między stolicą kraju a… stolicą mody. Choć mediolański maraton straci nieco charakteru z powodu zmiany tytułowego sponsora. Czy brak koszulki zaprojektowanej specjalnie przez Emporio Armani przyczyni się do spadku frekwencji (5,5 tys. finiszerów w 2018 roku)?
Maratony na świecie: Po Mediolanie…. w koszulce od Armaniego
Do walki o europejskich biegaczy stanie też stolica Słowacji, ze zdecydowanie mniejszym, ale świetnie zorganizowanym ČSOB Bratislava Marathon (750 zawodników na mecie w 2018 r.) oraz dwa niemieckie miasta: Hannover i Bonn. Nie wolno zapomnieć o mniej popularnym w Polsce, ale całkiem sporym Asics Greater Manchester Marathon (ponad 9300 finiszerów w 2018 r.).
W Polsce wybór wcale nie będzie łatwy, bo równocześnie odbędą się maratony w Dębnie oraz Łodzi (z nowym organizatorem). Towarzyszył im będzie nasz ligowy, kultowy Półmaraton Dookoła Jeziora Żywieckiego. Na pierwszy weekend kwietnia postawiła też Polska Federacja Nordic Walking: 6 kwietnia w Jastrowiu odbędą się Mistrzostwa Polski w Maratonie Nordic Walking.
I jak, decyzja podjęta? A może wolicie dać sobie odrobinę więcej czasu? Na przykład tydzień? 14 kwietnia królewski dystans będzie można pokonać w Paryżu, Warszawie (ORLEN Warsaw Marathon), Belgradzie... albo na Rodos.
PS. Pamiętajcie, że najwięcej krajowych imprez biegowych - nie tylko maratonów - znajdziecie w naszym KALENDARZU IMPREZ. Przyszłoroczny harmonogram ugina się pod ciężarem wielu znakomitych wydarzeń.
KM