Rozegrany w minioną niedzielę 10 marca, Nagoya Women’s Marathon był ostatnią szansą dla Japonek na miejsce w kwalifikacjach do olimpijskiej reprezentacji, przyniósł również dwa narodowe rekordy w maratonie.
Pierwszy z nich wybiegała Helalia Johannes. Mistrzyni Wspólnoty Narodów w maratonie, zwyciężczyni ubiegłorocznego maratonu w Kapsztadzie i w Dublinie w 2016 r., w Japonii bez trudu przekroczyła linię mety jako pierwsza odrywając się od kenijskich rywalek kilometr przed metą. Wygrała z wynikiem 2:22:25. W ten sposób poprawiła swoją 7-letnią życiówkę, a co ważniejsze, poprawiła poprzedni, również należący do niej, rekord Namibii w maratonie o niemal 4 minuty.
Za Namibijką, na metę z wynikiem 2:22:58 przybiegła Visiline Jepkesho. Kenijka z japońskimi biegami ma różne doświadczenia. W tym roku nie ukończyła maratonu w Osace. Zwyciężczyni z Paryża z 2016 r. nie poradziła sobie również z zeszłorocznym Nagoya Marathon. Tym razem przerwała japońskie niepowodzenia.
Na najniższym stopniu podium stanęła zwyciężczyni ubiegłorocznego maratonu w Pekinie Valary Jemeli, która zrobiła wynik 2:23:01. Dla tej zawodniczki był to już drugi sukces w Nagoi. Przed rokiem zajmowała tu drugie miejsce.
Rekord swojego kraju w maratonie poprawiła także sklasyfikowana na 15. miejscu mistrzyni Kanady na 10 000m Rachel Cliff, która linię mety Nagoya Marathon przekroczyła z czasem 2:26:56. Poprzedni rekord należący do Lanni Marchant wynosił 2:28:00.
Najwyżej sklasyfikowana Japonka Reia Iwade, zajęła piąte miejsce z czasem 2:23:52. Jednak ona swoje minimum na kwalifikacje olimpijskie zrobiła już wcześniej. Z miejsca startowego w japońskich „trialsach” cieszyły się za to m.in. Kayoko Fukushi – 2:24:09 i Muyuki Uehara – 2:24:19.
IB