O sponsoringu biegów i biegaczy z Martą Konopką, dyrektorem Biura Zarządzania Marką w Departamencie Marketingu PKO Banku Polskiego rozmawiał Maciej Gelberg.
W Polsce przeżywamy prawdziwy boom na bieganie. Trenują młodzi i starsi, kobiety, mężczyźni, niemalże w dobrym tonie jest dyskusja o rekordach życiowych. Podczas ostatniego Biegu Niepodległości w Warszawie wystartowało ponad 12 000 osób. PKO Bank Polski od kilku lat jest sponsorem tych zawodów. Dlaczego zdecydowali się Państwo wspierać to wydarzenie? I czemu wybraliście właśnie bieganie?
Marta Konopka (na zdjęciu): Od wielu lat staramy się angażować w różne inicjatywy związane z promocją aktywności fizycznej oraz zdrowego trybu życia. Wspieramy również pracowników w rozwijaniu swoich pasji sportowych. Postawiliśmy jednak przede wszystkim na bieganie masowe. To sport, który może uprawiać niemal każdy i wszędzie, bez angażowania dużych środków pieniężnych.
Wybór Biegu Niepodległości też nie jest przypadkowy. Zależy nam na wspieraniu wydarzeń, które mają wydźwięk historyczny i patriotyczny. To wpisuje się w politykę marketingową naszego Banku, której wyrazem jest również sponsorowanie innych formatów Warszawskiej Triady Biegowej, czyli Biegu Konstytucji 3 Maja i Biegu Powstania Warszawskiego.
Postawiliście na biegi amatorskie, wspieracie liczne imprezy popularyzujące aktywność fizyczną. Czy to oznacza, że wykluczacie sponsoring biegaczy zawodowych?
Rzeczywiście priorytetem dla nas jest sport masowy. Oczywiście trzymamy kciuki za naszych reprezentantów i cieszymy się z ich sukcesów, ale akcenty nasz Bank stawia przede wszystkim na promocję biegania rekreacyjnego.
Wasze projekty realizujecie w ramach programu „PKO Bank Polski Biegajmy razem”. Na czym on polega?
Z jednej strony to wsparcie imprez masowych takich jak Bieg Niepodległości. Z drugiej popularyzacja zdrowego stylu życia. Wspólnie z radiową Trójką realizujemy akcję BiegamBoLubię, w ramach której na terenie całego kraju, na blisko 80 stadionach lekkoatletycznych odbywają się zajęcia pod okiem profesjonalnych trenerów. Program „Biegajmy razem” ma również wymiar charytatywny – poprzez bieganie możemy pomagać osobom potrzebującym.
Do programu „Biegajmy razem” zaangażowaliście znane twarze: Macieja Kurzajewskiego, Pawła Januszewskiego, Jerzego Skarżyńskiego...
Przy ich pomocy zrealizowaliśmy kilka projektów. Jednym z nich jest „Drużynowa Liga Biegowa”. Polega on na współzawodnictwie dwóch 50-osobowych zespołów, pracowników i klientów Banku. Na czele pierwszego zespołu stoi Paweł Januszewski, a drugiego Maciej Kurzajewski. Zaangażowaliśmy się również w program pt. „Biegajmy razem” emitowany w TVP1 oraz audycję „Biegam, bo lubię” w Radiowej „Trójce”.
Współpracowaliście też z Maciejem Kurzajewskim, przy jego przedsięwzięciu zdobycia Korony Maratonów Świata.
To prawda, Maciej Kurzajewski to znany, lubiany dziennikarz sportowy. Pomysł zdobycia Korony Maratonów Ziemi był nie tylko oryginalny i medialny, ale przede wszystkim bardzo ambitny. To nas w tym projekcie ujęło.
Czy realizujecie inne tego typu projekty?
Koncentrujemy się przede wszystkim na imprezach biegowych. W tym roku wsparliśmy ponad 60 formatów biegowych różnej rangi w całej Polsce. Bardzo ważne są też dla nas akcje charytatywne. Podczas imprez zachęcamy biegaczy, by startowali ze specjalną dedykacją przypiętą do koszulki „biegnę dla…”. Jeśli zdecyduje się na ten gest określona liczba zawodników, Fundacja PKO Banku Polskiego przekazuje na wskazany cel 10 000 lub 20 000 zł, w zależności od rodzaju biegu, jego lokalizacji i dystansu.
Wiele osób skarży się, że mając nawet ciekawy projekt sponsoringowy nie mają szans, by zainteresować nim tak duże instytucje jak PKO Bank Polski. Czy rzeczywiście tak trudno dostać się do Marty Konopki?
Z uwagą przyglądamy się wszystkim ciekawym pomysłom. Oczywiście do naszego Banku codziennie wpływa dużo różnych propozycji. Wiele z nich nie wpisuje się jednak w naszą strategię programu „Biegajmy razem”. Jeśli jednak otrzymujemy ciekawe, profesjonalnie przygotowane oferty i możemy w nich dostrzec potencjał marketingowy, na pewno się nad nimi pochylamy. Niezależnie od tego, czy dotyczą małego biegu, czy wielkiej imprezy. Trzeba jednak pamiętać, że nasz budżet nie jest nieograniczony.
Jakie mają Państwo plany związane z projektami biegowymi? Czy PKO Bank Polski będzie rozwijać program „Biegajmy razem”?
Na pewno nadal będziemy się angażować w inicjatywy związane z bieganiem masowym. Chcemy wspierać zarówno imprezy lokalne jak i te większe. Bardzo nam zależy, by wspomóc w organizacji zawodów również te rejony Polski, w których do tej pory biegów było niewiele.
Rozmawiał Maciej Gelberg