Najbardziej techniczny bieg z rodziny UTMB - TDS stanie się jeszcze trudniejszy.
W tym roku Marcin Świerc napisał nowy rozdział w historii polskiego ultra, wygrywając zawody po pasjonującej walce z Rosjaninen Dmitrijem Mitiajewem, Amerykaninem Dylanem Bowmanem i Hiszpanami: Pablo Villą Gonzalezem i Tofolem Castanerem (czas Marcina 13:24:00). Emocji, jakich nam tym biegiem dostarczył, zapamiętamy na długo.
Tymczasem w przyszłym roku nowe emocje czekają na uczestników startujących z Courmayeur do Chamonix będą musieli pokonać o 23 km i 1800 m przewyższeń więcej. W sumie trasa TDS będzie liczyła 145 km w dystansie i 9100m przewyższeń.
W zamian za dodatkowy trud, zdaniem twórców trasy i jej konsultanta, finiszera PTL Thierry’ego Bocheta, na uczestników imprezy czekają wspaniałe widoki. Wydłużony odcinek będzie przebiegał masywem Alp Zachodnich w pobliżu miejscowości Beaufort. Ze względu na przebieg przez zabudowany teren, więcej możliwości dopingowania swoich biegaczy będą mieli również kibice.
Przy okazji spodoba im się zaplecze hotelowo-gastronomiczne. Biegacze powinni docenić widok Pierra Menta i Grand Mont, gdzie w sezonie odbywają się zawody narciarskie.
Dłuższa trasa wpłynie także na logistykę biegu. Miejsca startu i mety pozostaną niezmienione, ale start zostanie przesunięty o 2 godziny. Przewidziano go na 4:00 rano. Pokonujący dodatkowe kilometry biegacze, będą też mieli więcej czasu na dotarcie do Chamonix. Zamiast dotychczasowych 34 h, dostaną do dyspozycji 42 godziny.
IB