W Mumbaju było szybko, ale nie tak szybko, by przyznanie tamtejszemu maratonowi odznaki IAAF Gold Label uczcić rekordami trasy. Zarówno zwycięzca jak i zwyciężczyni uzyskali drugi najszybszy wynik w 16-letniej historii biegu. Do tego ani on ani ona nie byli brani pod uwagę jako faworyci imprezy.
What an amazing experience. Dream run @TataMumMarathon #TMM2019 pic.twitter.com/2ESz5TkjLC
— Pratik Kayal (@pratikkayal) 20 stycznia 2019
Wśród pań triumfowała zwyciężczyni maratonu w Rabacie z 2017 r. i trzecia zawodniczka ubiegłorocznego maratonu w Barcelonie Worknesh Alemu. Etiopka przekroczyła linię mety z wynikiem 2:25:45, co pozwoliło jej poprawić własny rekord życiowy. Rekord trasy od 2013 r. niezmiennie należy do Valentine Kipteketer.
Alemu o 24 sekundy wyprzedziła bardziej utytułowaną rodaczkę Amenę Gobenę. Obrończyni tytułu sprzed roku, niemal 30 km pokonała z kłopotami żołądkowymi. W tej sytuacji utrzymanie drugiej pozycji i uzyskanie czasu 2:26:09 można uznać za spory sukces.
Trzecie miejsce z wynikiem 2:26:39 wywalczyła Birke Debele.
Today's limit will be tomorrow's victory! #MondayMotivation #BeBetter #TMM2019 pic.twitter.com/UXlEnAOazS
— Tata Mumbai Marathon (@TataMumMarathon) 21 stycznia 2019
Siedem pierwszych miejsc w Mumbaju zajęły Etiopki. Na ósmym miejscu bieg ukończyła miejscowa zawodniczka Sudha Singh, której wynik 2:34:56 był o 13 sekund gorszy od rekordu Indii, ale pozwolił jej wywalczyć minimum na mistrzostwa świata w Katarze.
Także Godeon Kipketar nie musi się obawiać utraty pozycji rekordzisty trasy. Tegoroczny zwycięzca Cosmas Lagat swoim wynikiem 2:09:15 nie ugryzł nawet swojej życiówki z 2016 r. Wtedy, wygrywając maraton w Sewilli, nabiegał czas 2:08:14.
Za Kenijczykiem uplasowali się Aychew Bentie 2:10:05 i Shumet Akalnew 2:10:14.
Pain is temporary, victory is forever! #TMM2019 #BeBetter #MondayMotivation pic.twitter.com/Ewrc39HcMk
— Tata Mumbai Marathon (@TataMumMarathon) 21 stycznia 2019
IB