Już tylko dwa dni zostały, by zapisać się na listę startową II Tatarskiej Piątki. Ten niecodzienny bieg na dystansie 5,280m zostanie rozegrany 14 lipca w Studziance koło Białej Podlaskiej. Warto go uwzględnić w swoim kalendarzu, bo to doskonała okazja do aktywnego spędzenia czasu, ale też poznania kultury tatarskiej.
Tatarzy w Studziance mieszkali od XVII w, a ślady ich pobytu widać w miejscowości do dzisiaj. Start i meta zostały ustawione w miejscu nazywanym Meczecisko. Jeszcze w 1915 r. stał tutaj meczet. Trasa także przebiega przez tereny, które kiedyś należały do Tatarów. Biegacze mogą liczyć na doping tatarskich łuczników, medale z motywami regionalnymi, a przede wszystkim skosztować tradycyjnego sękacza. Co więcej, jedną z nagród będzie właśnie to smaczne ciasto.
- Sękacz wywodzi się jeszcze z czasów średniowiecznych. Na tatarskich stepach jadało się mięso pieczone na wałku, a jak go nie było, to lało się na te wałki ciasto i stąd te sęki - wyjaśnia Łukasz Węda, organizator biegu, a jednocześnie historyk i pasjonat regionalnej kultury.
Bieg ma charakter rekreacyjny, ale cieszy się coraz większą popularnością. Do drugiej edycji zgłaszają się zawodnicy z innych regionów, a nawet krajów. Organizatory przewidzieli limit startujących na 100 osób, ale jak obiecali, kilku nadmiarowych biegaczy, też znajdzie dla siebie miejsce na liście startowej.
Informacje o biegu i regulamin: http://www.studzianka.pl
Zdjęcia i opis trasy: http://biegamwstudziance.blogspot.com
Fot. Mateusz Jaśkiewicz