Główną atrakcją ósmej odsłony Diamentowej Ligi był pojedynek specjalistów od królewskiego dystansu, czyli 100 metrów. Pod nieobecność rekordzisty świata Usaina Bolta i kontuzjowanego Yohana Blake?a, walkę o zwycięstwo podjęli: Tyson Gay i Asafa Powell. Ten drugi uzyskał swój najlepszy czas w tym sezonie - 9.88. To jednak nie wystarczyło by pokonać Gaya, który wbiegł na metę z czasem 9.79.
W Lozannie mogliśmy też podziwiać występy Polaków. W wyścigu wózkarzy na dystansie 1500m Tomasz Hamerlak uzyskał czas 3:22.72. Wywalczył drugie miejsce, ustępując jedynie reprezentantowi Szwajcarii Marcelowi Hug. Jak przyjął swój wynik?
- Jestem maratończykiem, więc 1500m to nie jest mój dystans. Nie spodziewałem się, że tak dobrze mi pójdzie. Bardzo się cieszę z tego rezultatu, zwłaszcza, że osiągnąłem go w tak prestiżowych zawodach. Czuję, że jestem w dobrej formie i planuje się ostro ścigać podczas sobotniej Diamentowej Ligi w Paryżu - powiedział nam Tomasz Hamerlak bezpośrednio po wyścigu.
Emocji dostarczył także bieg na 800m, w którym Marcin Lewandowski zajął 3. miejsce z czasem 1:44.31 i wypełnił minimum na Mistrzostwa Świata w Moskwie. W biegu na 110m przez płotki Artur Noga zajął 7. miejsce.