Ukrainiec wygrywa we Florencji. Włosi się... cieszą!

Ponad 11 000 biegaczy z całego świata wystartowało dzisiejszego poranka we Florencji. Pogodę mieli idealną. Słońce i temperatura około 10 C, to właśnie to, co wielu biegaczy lubi najbardziej. Zwłaszcza, że przecież mamy końcówkę listopada. 

Po pierwszych siedmiu kilometrach na prowadzenie wyszli Kenijczycy. Po godzinie i 4 minutach pierwsi zawodnicy minęli dystans półmaratonu. Nadal prowadzili Kenijczycy. 

Na 30 kilometrze osiągniętym po godzinie i 32 minutach, do liderów dołączył reprezentant Ukrainy, Sitkovsky. Pięć kilometrów dalej, wysunął się na prowadzenie i nie oddał go, aż do mety. To dla niego Luciano Pavarotti wykonał arię z opery Turandot, Nessum dorma. Oleksandr Sitkovsky uzyskał
czas 2:09:14. Jest to jego rekord życiowy. Poprzedni osiągnął podczas olimpijskiego maratonu w Londynie, gdzie zajął 12 miejsce. 

We Florencji Ukrainiec wyprzedził jednego z faworytów imprezy Kenijczyka Geoffreya Gikuni Ndungu (2:12:18). Na najniższym miejscu podium stanął inny Kenijczyk Limo Kiprop, dla którego maraton florencki był debiutem. Do tej pory mogliśmy go oglądać jedynie podczas półmaratonów. 

- Jesteśmy zachwyceni, że wygrał Europejczyk i że stało się w jubileuszowym, trzydziestym maratonie - powiedział Giancarlo Romiti, prezes komitetu organizacyjnego biegu. Dzisiejsze zwycięstwo jest pierwszym trumfem Europejczyka po 9-letniej dominacji biegaczy z Afryki. 

Wśród pań, z czasem 2:30:37 rywalki wyprzedziła Abeba Tekulu Gebremeskel, ta sama, która w Maratonie Warszawskim zajęła w tym roku drugie miejsce. We Florencji drugie miejsce należało do Janat Hanane (2:36:01) z Maroka. 2 minuty i 47 sekund później na metę przybiegła Tachem Lemlem Bertha z Etiopii.

Wyniki: 

Kobiety
1. GEBREMESKEL Teklu Abeba – ETH - 2:30:37 
2.  JANAT Hanane – MAR - 2:36:01 
3.  YACHEM Lemlem Berha – ETH - 2:38:48

Mężczyźni 
1. SITKOVSKY Oleksandr – UKR - 2:09:14 
2.  NDUBGU Gikuni Geoffrey – KEN - 2:12:18 
3. LIMO Kiprop – KEN – 2:12:55 

IB