Walczyła o wygraną w maratonie, ale teraz oskarżana jest o znieważenie barw narodowych. Chinka He Yinli, uczestniczka mistrzostw świata z 2015 roku, nie spodziewała się, że jej patriotyczne zachowanie stanie się sprawą narodową, a szczególnie w negatywnym kontekście.
Cała sytuacja miała miejsce podczas rozgrywanego w miniony weekend Suzhou Marathon. Chinka toczyła tam wyrównany bój o zwycięstwo z Etiopką Ayantu Abera Demisse. W końcowej fazie, gdy panie biegły bark w bark, wolontariusze postanowili podać flagę Azjatce.
Pierwszego kibica-ochotnika Chinka minęła. Ten chciał ją jeszcze gonić, ale patrząc po wynikach panie biegły w tempie ok 3:30 min./km i fan był bez szans. Flagę wzięła od drugiego „ofiarnego” fana.
Biegaczka zaczęła zwijać sztandar, zapominając że przebierać powinna nie sukno, tylko nogami. Gdy upuściła flagę na ziemię - rywalka nie miała zamiaru się poddawać - czara goryczy się przelała. Gest ten został uznany w kraju jako niepatriotyczny.
Chinese athlete He Yinli missed out on winning a marathon after spectators insisted on handing her the Chinese flag close to the finish line. The athlete lost her rythm when the flag was thrust in her hand. She later dropped the flag and also lost the race.@IndianExpress pic.twitter.com/TUFL9zP0Kn
— zeeshan shaikh (@zeeshansahafi) 19 listopada 2018
Maraton wygrała Etiopka Ayantu Abera Demisse z czasem 2:30:25. He Yinli, zajęła drugie miejsce ze stratą pięciu sekund. Na podium Chinka stała już z flagą, ale mimo to w mediach społecznościowych oskarżana jest o brak patriotyzmu i nieposzanowanie dla barw narodowych.
Zdaniem wielu internautów, biegaczka specjalnie zwinęła flagę i cisnęła nią o ziemię. Według drugiej strony, biegaczkę chce się celowo uwikłać w politykę. Sama sportsmenka stwierdziła, że materiał był przesiąknięty wodą, a jej ramię sztywne, przez co flaga wyśliznęła się jej z rąk.
Oskarżenie o wyrzucenie flagi narodowej to jednak poważna sprawa. Znieważenie barw narodowych w Chinach to przestępstwo, zagrożone karą do 3 lat więzienia.
RZ
źródło: CNN