Warszawa: Trwają obchody 73. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Kolejnym sportowym akcentem był Bieg Pamięć Wola 1944. W zmaganiach wzięło udział ponad 200 osób.
Impreza odbyła się na terenie parku przylegającego do Cmentarza Powstańców Warszawy. Spoczywa tam ponad 100 000 osób, głównie osób cywilnych, ofiar okupacji hitlerowskich Niemiec. Sam bieg odbył się w 73. rocznicę "Rzezi Woli" - masowej eksterminacji ludności dzielnicy. Szacuje się, że w masakrze zginęło 50 000 ludzi.
Bieg główny to symboliczny dystans 1944 m. Trasa składała się z dwóch pętli, prowadzących trawiastymi i szutrowymi alejkami.Biegano w trzech seriach, nie było klasyfikacji generalnej tylko cztery wiekowe. W każdej grupie nagradzano aż dziesięciu uczestników. Na najlepszych czekały m.in. książki o sportowcach walczących w powstaniu. Każdy z uczestników na mecie otrzymywał też pamiątkowy medal.
Najlepszy wynik ze wszystkich uczestników uzyskał Piotr Tokarski, który zwyciężył w kategorii do 23. roku życia. Biegacz pokonał trasę w 6:02.
– Biegło mi się bardzo dobrze. Rzadko biegam po parku, ale trasa była ciekawa. Miała trochę zakrętów, ale nie można narzekać. Ważne było, że w parku był cień i nie doskwierała pogoda. Nie jestem z Warszawy, ale idea powstania jest dla mnie bardzo ważna. Tydzień temu startowałem w Biegu Powstania Warszawskiego. Staram się też pogłębiać swoją wiedzę na ten temat. O tej imprezie poinformowała mnie koleżanka. Postaram się wystartować też za rok, ten czas jest do poprawienia – powiedział Piotr Tokarski.
W kategorii K24-35 najlepsza okazała mieszkanka Woli Marzena Sadowska, która uzyskała czas 7:54.
– Nie spodziewałam się, że zajmę tak wysokie miejsce. Nie trenuję ostatnio pod żadne konkretne zawody, biegam ot tak dla przyjemności. Ponieważ mieszkam w okolicy, to czułam się zobowiązana, żeby tu wystartować i uczcić powstańców. Cieszę się bardzo, że udało się to zrobić. To ciekawa impreza dla całych rodzin. Mój syn pobiegł w biegach towarzyszących. Widać, że frekwencja dopisała. Swoją drogą, myślałam, że organizatorzy połączą serie i wszyscy pobiegniemy razem. Za rok pewnie będzie nas jeszcze więcej – mówiła Marzena Sadowska.
Przed ceremonią dekoracji minutą ciszy biegacze oddali hołd uczestnikom powstania i zamordowanym cywilom. Wydarzeniu klimatu dodawały powstańcze piosenki odbiegające z głośników. Impreza rozgrywana była w kameralnej atmosferze.
Oprócz biegu głównego rozegrano też biegi dla dzieci na dystansach do 200 do 800 m. Co ciekawe, jeden z nich rozpoczął się... falstartem. Po odliczaniu od dziesięciu młodzi zawodnicy ruszyli przed siebie, ale zostali zatrzymani. Nie zdążono oddać strzału. Młodym biegaczom nie mierzono czasu, tylko walczyli o miejsca.
Organizatorzy zapewnili, że impreza na stałe wpisze się do kalendarza wydarzeń na Woli. Udział w zmaganiach był darmowy.
RZ