Bieg na Monte Cassino. „Pobiegnij w imieniu poległego polskiego żołnierza”

To jest bieg pamięci (16 maja), w którym są 1057 miejsca. Dlaczego tyle? To liczba Polaków, którzy zginęli w walkach o zdobycie wzgórza Monte Cassino. Każdy z biegaczy ma do spełnienia misję – biegnie w imieniu poległego polskiego żołnierza.

Bitwa o Monte Cassino to jedna z najbardziej krwawych potyczek II Wojny Światowej. Wojska alianckie w tym polscy żołnierze pod dowództwem generała Władysława Andersa stoczyli długą i wyczerpującą walkę.

„Żołnierze! Kochani moi Bracia i Dzieci. Nadeszła chwila bitwy. Długo czekaliśmy na tę chwilę odwetu i zemsty nad odwiecznym naszym wrogiem. (…). Zadanie, które nam przypadło, rozsławi na cały świat imię żołnierza polskiego. W chwilach tych będą z nami myśli i serca całego Narodu, podtrzymywać nas będą duchy poległych naszych towarzyszy broni. Niech lew mieszka w Waszym sercu.

Żołnierze – za bandycką napaść Niemców na Polskę, za rozbiór Polski wraz z bolszewikami, za tysiące zrujnowanych miast i wsi, za morderstwa i katowanie setek tysięcy naszych sióstr i braci, za miliony wywiezionych Polaków jako niewolników do Niemiec, za niedolę i nieszczęście Kraju, za nasze cierpienia i tułaczkę – z wiarą w sprawiedliwość Opatrzności Boskiej idziemy naprzód ze świętym hasłem w sercach naszych Bóg, Honor i Ojczyzna.” – mówił do żołnierzy gen. Anders przed decydującym uderzeniem.

W końcu udało się zdobyć Monte Cassino, ale na zboczach wzgórza poległo ponad tysiąc polskich żołnierzy. Ich ciała spoczęły w polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino.

W tym roku przypada 76. rocznica zwycięstwa na Monte Cassino. Jednym z punktów obchodów będzie bieg na Monte Cassino na dystansie 10 km. Nie jest to nowa idea, bo w 2014 roku odbył się już bieg z okazji 70. rocznicy bitwy. Na pomysł jeszcze w 2011 roku wpadł Bogusław Mamiński, wicemistrz świata na 3000 m z przeszkodami, olimpijczyk z Moskwy i Seulu.

W realizacji pomysłu pomogło włoskie stowarzyszenie Aprocis (odpowiadali za organizację biegu) i ambasada Polski w Rzymie. 17 maja 2014 roku na mecie zameldowało się 998 osób, a zwycięzcą został Jaouad Zain (Maroko) z czasem 35.20. Najszybszym Polakiem był Adam Nowicki (35:57).

Organizatorzy imprezy wracają z pomysłem w tym roku. Poza biegiem narodziła się idea wybudowania pomnika upamiętniającego gen. Andersa i jego żołnierzy w centrum Cassino. 100 zł z opłaty startowej (300 zł) ma być przeznaczone właśnie na ten cel. Odsłonięcie monumentu jest zaplanowane na poniedziałek (18 maja) po biegu. Wtedy zostanie też otwarta ścieżka edukacyjna, która pokaże historię zdobycia Monte Cassino przez żołnierzy 2 Korpusu Polskiego.

Kolejnym pomysłem organizatorów jest uhonorowanie wszystkich poległych żołnierzy. Każdy biegacz podczas rejestracji (TUTAJ ) wybierze nazwisko żołnierza, w którego imieniu „zdobędzie” Monte Cassino.

Na razie na liście startowej jest nieco ponad 30 nazwisk, ale za to znanych osób – m.in. właśnie Bogusław Mamiński, który pobiegnie w imieniu sierżanta Stanisława Kamińskiego czy maratończyk Antoni Niemczak (w imieniu sapera Antoniego Musora).

Trasa biegu wiedzie drogą asfaltową z centrum miasta Cassino na liczące 591 metrów n.p.m. wzgórze. Tam właśnie po pięciu miesiącach zaciętych walk 18 maja 1944 roku około godz. 9:0, dotarł pierwszy polski patrol z 12. Pułku Ułanów Podolskich pod dowództwem podporucznika Kazimierza Gurbiela wchodzący w skład 2. Korpusu Polskiego, zdobywców Monte Cassino.

Meta będzie ulokowana w murach klasztoru, gdzie obecnie mieści się siedziba opactwa benedyktyńskiego. Trasa biegu prowadzi serpentynami po stromym zboczu. Jest wymagająca. Pierwsze 1800 m jest dość płaskie odcinek, ale 8,2 km to bieg pod górę o kącie nachylenia między 5 a 10 proc..

Więcej o biegu: https://www.biegmontecassino.pl/

AK