Pierwszą w życiu słodycz zwycięstwa jak i gorycz porażki mogli poznać finaliści Biegu Małopolski. Dla wielu uczniów z południa kraju, 6 PZU Festiwal Biegowy był możliwością na odniesienie pierwszego sukcesu w imprezie sportowej. Zmagania odbywały się przy ogłuszającym dopingu kolegów i koleżanek. Mimo chłodnego dnia w Krynicy atmosfera była gorąca.
Rozstrzygnięcia podczas Biegu Małopolski zapadły w sześciu seriach finałowych. Oddzielnie o zwycięstwo walczyli uczniowie klas od 1 do 3, od 4 do 6 oraz gimnazjów. Zmagania odbywały się na odcinku 600 metrów Krynickiego Deptaka.
W kategorii klas 1-3 najszybszy okazał się Jakub Tokarczyk, który pewnie wygrał z pozostałymi rówieśnikami. - Biegło mi się fajnie, ale jestem bardzo zmęczony. Lubię biegać, bo mogę w ten sposób wypróbować swoje siły. Lubię też zdobywać kolejne medale. Na co dzień trenuję piłkę nożną, a bieganie to dla mnie taki dodatek. Gram w pomocy i wiem, że muszę dużo biegać - powiedział po biegu Kuba.
W tej samej kategorii wiekowej najszybsza okazała się Natalia Mróz. Wygrana nie przyszła jej łatwo bo, tuż za plecami przez cały czas miała rywalkę. Jednak wsparcie brata, który czekał na mecie pomogło. - Gdy biegnę czuję szczęście. Jednak tym razem pod koniec było już bardzo ciężko. Koleżanka już mnie wyprzedzała ale włożyłam w ostatnie metry jeszcze trochę siły. Zaczęłam wolno, ale w połowie zobaczyłam jak koleżanki biegną, więc przyspieszyłam. Czasami trenuję bieganie. Nawet dużo ćwiczyłam przed samym Festiwalem. Trochę rad dawał mi też brat - powiedziała z uśmiechem Natalia Mróz, dla której było to pierwsze zwycięstwo w tak dużej imprezie.
Wśród biegaczy z klas od 4 do 6 najlepsi okazali się Daniel Szymański oraz Weronika Krok. Oboje pewnym nomen omen krokiem zmierzali w kierunku mety, by cieszyć z wygranej z kolegami z klasy. - Biegło mi się dobrze, choć wygrać nie było łatwo. Przeciwnicy byli szybcy. Nie jestem z siebie zadowolony. Chyba zacznę trenować od jutra. Podczas takiego biegu czuję dużo emocji. Lubię rywalizować z innymi. Bardzo mi się tu podoba. Jestem tu po raz drugi – mówił tuż za metą Daniel Szymański.
- Zaczęłam bardzo mocno i byłam na drugim miejscu. Później jednak udało mi się wyjść na prowadzenie. Udało się utrzymać je do końca biegu. Jestem tu po raz trzeci i po raz drugi zajmuje pierwsze miejsce. Jest to fajna impreza. Dobrze, że jest coś takiego dedykowanego młodszym biegaczom. Dzięki bieganiu bardziej się mobilizuje. – powiedziała zwyciężczyni.
W najstarszej grupie wiekowej wygrali natomiast Marek Kożuch oraz Katarzyna Mentel.
- Było trudno, ale na szczęście dałem radę wygrać. Rywalizacja była wyrównana na całym dystansie. Na początku byłem z tyłu ale później przyspieszyłem. Czasami trenuję bieganie, bo uważam że sportowy tryb życia jest ważny. Podczas biegania czuję dużą przyjemność. Motywuje mnie też nauczyciel WF – powiedział szczęśliwy Marek Kożuch
- Miałam dużą przewagę, ale koniec był już ciężki. Miałam delikatną tremę. Bardzo jednak chciałam wygrać i wierzyłam, że dam radę. Cieszy mnie wygrana. Trenuję skok w wzwyż. Jednak w treningu mam sporo biegania. W zeszłym roku stłukłam sobie tu rękę. Teraz wygrałam. Jak widać fortuna kołem się toczy. – zauważyła Katarzyna Mentel.
W Biegach Małopolski wystartowało ok. 1400 uczniów małopolskich szkół.
RZ