Frankie Fredericks łapówkarzem?

Czterokrotny srebrny medalistka olimpijski Namibijczyk Frankie Fredericks zrezygnował z funkcji członka specjalnej grupy działającej przy IAAF zajmującej się m.in. dopingiem w Rosji. Działacz i były wybitny sportowiec jest podejrzany o korupcję.

Zdaniem francuskiego dziennika Le Monde w 2009 roku przed głosowaniem na miasto - gospodarza igrzysk olimpijskich w 2016 roku, na konto firmy działacza na Seszelach wpłynęła kwota 299 300 dolarów. Zdaniem zagranicznych mediów, w ten sposób Rio de Janeiro miało kupić sobie ważne poparcie swojej kandydatury - Fredericks pracował wówczas w komisji zliczającej głosy. Rio wygrało z Madrytem stosunkiem głosów 66 do 32

Były sprinter choć zrezygnował z prac w komisji IAAF, nie przyznaje się do łapówkarstwa.

– Wypłata nie miała nic wspólnego z igrzyskami olimpijskimi. Nawiasem mówiąc, nie byłem w tym czasie członkiem zarządu IAAF, ale ambasadorem, i nie naruszałem jakichkolwiek regulacji lub zasady etyki. Moje uczestnictwo w różnych imprezach i wysiłki promocyjne są udokumentowane i mogą być poparte innymi dowodami – mówił działacz w zagranicznych mediach.

Rada Etyki IAAF oświadczyła, że 49-letni działacz zwrócił się także do komisji etyki MKOl o wyjaśnienie sprawy. Co ciekawe, zdaniem byłego sprintera pieniądze miały być przesłane przez Papę Massate Diacka, syna byłego szefa IAAF Lamine Diacka i przeznaczone na promocję lekkiej atletyki. Obaj panowie Diack mają postawione zarzuty korupcyjne i zarzuca się im m.in. tuszowanie przypadków dopingu.

Frankie Fredericks wywalczył srebrne medale olimpijskie na dystansach 100 i 200m w Barcelonie w 1992 i Atlancie w 1996 roku. Został też pierwszym w historii Namibii medalistą Igrzysk Olimpijskich oraz Mistrzem Świata w biegu na 200m. Jego wynik w hali - 19,92 z 1996 roku - jest wciąż aktualnym rekordem świata. Od 2004 roku Fredericks jest członkiem MKOL.

RZ

fot. wikipedia