W sobotnie popołudnie Polscy biegacze w komplecie przebrnęli ćwierćfinały londyńskich MŚ.
Do półfinału 400m mężczyzn awansował Rafał Omelko. Biegnący na niesprzyjającym dziewiątym torze Polak był piaty w swoim biegu eliminacyjnym z wynikiem 45,69 s. i musiał czekać na pozostałe rozstrzygnięcia, by znaleźć się wśród sześciu szczęśliwców, którzy z czasami awansują do półfinału. Nic złego dla Rafała się nie wydarzyło i z piatym wynikiem wśród "lucky losers" awansował dalej.
- W tym sezonie chyba się jeszcze tak nie zmęczyłem. Były ciężkie warunki do biegania, mocno wiadło. Może też wypadłem z rytmu startowego i potrzebuje teraz przetarcia. Tak bym traktował ten bieg. Mam nadzieję, że ten awans będzie. W Rio była podobna sytuacja, w półfinale było już szybciej - komentował Rafał Omelko, niepewny jeszcze swojego losu. - Czuję się dobrze, czuje że forma jest. Tylko trafić z warunkami - dodał.
Przed trzecią serią eliminacyjnych biegów na 100m kobiet nad Stadion Olimpijski nadciągnęły deszczowe chmury. Na szczęście przed szóstą serią, z udziałem Ewy Swobody, wypogodziło się. Ewa wystartowała i pobiegła bardzo dobrze, zajmując piąte miejsce i uzyskując wynik 11.24 - najlepszy w tym roku. To dało przepustkę do finału - Ewa była trzecia wśród zawodniczek z czasami.
Polka była zadowolona ze swojego biegu, ale... - Myślę, że jeszcze nie ustawiłam głowy. Na pewno idę do przodu. Myślę, że jutro pokażę, że mogę. Nie wierzę, że jestem w finale. Jutro biegnę sama ze sobą, nie mam ciśnienia - podsumowała w rozmowie z TVP Sport Ewa Swoboda.
Sesję poranną zamknęły biegi eliminacyjne na 800m. Znakomicie zaprezentował się Michał Rozmys, który do Londynu pojechał bez minimum, ale z nadzieją na dobry występ potwierdzoną złotem MP z Białegostoku. W wolnym biegu Polak ładnie, taktycznie rozgrywał swój start podążając tuż przy krawężniku na 4-5 pozycji, a na finiszu niczym narciarz tyczki mijał kolejnych rywali. Zajął drugie miejsce (czas 1:47.09) i awansował bezpośrednio do półfinału.
- Odnalazłem się w biegu, wszedłem do półfinału, jestem zadowolony z siebie. Starałem się wykorzystać cały potencjał na ostatnie 100m. To zaprocentowało - skomentował Michał w rozmowie z TVP. W Londynie Michał jest też zgłoszony na 1500m, ale nie zdecydował jeszcze czy pobiegnie w tamtej konkurencji. - Zadecyduje kolejny bieg na 800 m - stwierdził.
Po profesorsku pobiegł Adam Kszczot. Spokojnie biegł na końcu stawki, by na przeciwległej prostej wrzucić piąty bieg i z trzeciego miejsca awansować spokojnie półfinału (czas na mecie 1:47.36). Na bieg szósty przyjdzie czas w kolejnych startach.
- Jesteśmy po przerwie od ciężkiej roboty i wydaje się, że pierwszy bieg trochę kosztował. Ale było inaczej. Dobry bieg - skomentował w rozmowie z TVP Adam Kszczot.
Identyczną taktykę co Kszczot w swoim biegu wybrał Marcin Lewandowski. Rywale nie zamierzali jednak oddać łatwo terenu i po ciężkim boju, resztką sił Marcin dobiegł na metę na czwartym miejscu. Najlepszy czas ze wszystkich Polaków - 1:46.17 - pozwolił awansować do finału z czasem.
- Nie jestem zadowolony, nie na to liczyłem. Awansowałem z czasem? To niespodzianka. Bieg nie ma więc znaczenia, liczy się awans - mówił TVP Lewandowski - To nie był mój dzień. Forma jest, ale cieżko powiedzieć co się stało. Mój pierwszy bieg tutaj, źle sie czułem, ale nic się nie dzieje. Jutro jest nowy dzień, wszyscy startujemy od nowa. Jak widać szczęście dopisuje - ocenił nasz 800-metrowiec.
Marcin na pewno wystartuje też na 1500m, ale skupia się na 800m. - Ile razy można być czwartym? - zapytał wymownie, przywołując swoje starty na imprezach rangi mistrzowskiej.
W pozostałych konkurencjach:
Tuż po godz. 11 od eliminacji konkursu pchnięcia kulą ruszył drugi dzień zmagań lekkoatletycznych Mistrzostw Świata w Londynie. Michał Haratyk już w pierwszej próbie uzyskał wynik 21,27m (przy minimum kwalifikacyjnym 20,75m), choć po "wielkim stresie" przedstartowym, jak mówił sam zawodnik do kamery TVP Sport. Był to trzeci wynik dnia.
Ze stresem nie mógł sobie poradzić Konrad Bukowiecki, który prześlizgnął się do finału na 12 miejscu. Halowy Mistrz Europy z Belgradu pchnął tylko 20,55m, i zajął ostatnią z premiowanych awansem lokat. Do finału konkurencji nie zakwalifikował się niestety trzeci z naszych reprezentantów - Jakub Szyszkowski (20,54m).
- Nigdy w życiu nie cieszyłem się tak bardzo z wyniku 20,55 m. Przykro mi, że jednym centymetrem wyrzuciłem z finału Jakuba Szyszkowskiego, bo jeszcze nigdy nie było trzech Polaków w finale kuli - mówił Konrad Bukowiecki po swoim starcie. Podkreślił, że jutro jest finał, nowe rozdanie, nowy dzień. I pora - wieczór.
Już pierwszym rzutem sprawę awansu do finału młota kobiet rozstrzygnęła Malwina Kopron - 74,97 m. To drugi najlepszy oficjalny wynik naszej zawodniczki w karierze i dobry prognostyk przed poniedziałkowym finałem. - Jedyne, czego potrzebuje to luźne barki. I będzie dobrze - oceniła nasza zawodniczka, rywalizująca o miejsce w finale w grupie A.
W grupie B i rywalizacją z rzęsistym deszczem i mokrym kołem, szybko poradziły sobie Anita Włodarczyk (74,61 m) i Joanna Fiodorow (71,72). Już po pierwszych próbach spokojnie mogły wrócić do hotelu. - Rzuciłam na 70 proc, chodziło o kwalifikację w pierwszym rzucie, plan wykonany - podsumowała Anita Włodarczyk.
- Było trochę stresu, ale wszystko się zgrało. MIało być 71,50 m, było pare centrymetrów więcej. Po niedzielnym treningu porozmawiam z trenerką o finale i dopiero wtedy będziemy mogli powiedzieć coś więcej. Mam nadzieję, że wystrzelę w poniedziałek - stwierdziła Joanna Fiodorow.
W trójskoku kobiet dobrze wypadła Anna Jagaciak-Michalska. Czwarta zawodniczka ME w Amsterdamie zajęła pewne dziesiąte miejsce z rezultatem 14,07 m. Finał konkurencji w poniedziałek od godz. 22:25.
PROGRAM DNIA:
11:00 - eliminacje pchnięcia kulą mężczyzn (Konrad Bukowiecki, Michał Haratyk, Jakub Szyszkowski)
11:35 - eliminacje rzutu młotem kobiet (Anita Włodarczyk, Joanna Fiodorow, Malwina Kopron)
11:45 - eliminacje 400 mężczyzn (Rafał Omelko)
12:00 - eliminacje trójskoku kobiet (Anna Jagaciak-Michalska)
12:45 - eliminacje 100 m kobiet (Ewa Swoboda)
13:05 - eliminacje rzutu młotem kobiet (Anita Włodarczyk, Joanna Fiodorow, Malwina Kopron)
13:45 – eliminacje 800 m mężczyzn (Adam Kszczot, Marcin Lewandowski, Michał Rozmys)
...
20:05 - półfinały 100 m mężczyzn
20:25 - rzut dyskiem mężczyzn – finał (Piotr Małachowski, Robert Urbanek)
20:35 - półfinały 1500 m kobiet (Sofia Ennaoui, Angelika Cichocka)
21:05 - skoku w dal mężczyzn – finał
21:10 - 10 000 m kobiet – finał
22:45 - 100 m mężczyzn – finał
red. / IB