O pechu mogą mówić organizatorzy imprezy Ursus Biega. W miniony weekend (tj. 30 maja) miała się odbyć trzecia edycja stołecznej imprezy. Niestety biurokracja sprawiła, że zawody nie mogły się odbyć w planowanym terminie. Zabrakło kilku dni…Bieg został przełożony na 27 czerwca.
Podjęcie decyzji o przełożenie biegu było jednym z najtrudniejszych momentów dla organizatorów biegu. Przygotowania do imprezy szły pełną parą. Jednak na kilka dni przed godziną 0, trzeba było ogłosić nowy termin zawodów. Na szczęście w planowanym terminie udało się przeprowadzić imprezę dla dzieci – II Bieg Niedźwiadka, czyli zawody towarzyszące Ursusowi Biega 2015. Wystartowało w nich 160 młodych adeptów biegania.
- Nie da się tego opisać, gdy trzeba podjąć decyzję o przełożeniu zawodów. W pewnym momencie człowiek myśli, że jeszcze da się coś zrobić. Próbowaliśmy jeszcze rozmawiać w Ratuszu z Inżynierem Ruchu, ale mamy takie przepisy, a nie inne. Z drugiej strony gdyby miasto miało robić ukłon w stronę każdego, to pewnie takich ludzi jak my, okazałoby się, że jest dużo więcej i powstałby bałagan. Na szczęście znaleźliśmy inny termin. Wszystko zostaje bez zmian. Mamy wsparcie gminy i sponsorów. Oni znają sytuację i rozumieją wszystko – mówi Maciej Mijas, który razem z Maciejem Karczewskim z klubu UKS Iskra Warszawa organizują imprezę.
Zmiana terminu biegu nie wpłynęła też negatywnie frekwencję i ocenę biegu. - Limit uczestników wynosi 950 osób. Cały czas można się zapisywać. Obserwujemy listę startową i widzimy, że uczestników przybywa. Jestem przekonany, że nie będzie mniej biegaczy niż rok temu (339 w biegu na 10 km - red). Wpływają do nas maile z prośbą o zwrot opłaty. Jednak jest to mniejsza liczba niż zakładaliśmy. Cieszy nas to, że nie otrzymaliśmy przykrych komentarzy. Ludzie gdyby byli niezadowoleni to na portalach społecznościowych wylaliby całą żółć. Tak jednak nie jest – powiedział nam Maciej Mijas.
W Ursusie bieg główny rozgrywany jest na dystansie 10 km i składa się z dwóch pętli po 5 km. - Trasa jest płaska i szybka. Ludzie którzy startowali tu rok temu byli zadowoleni bardziej niż z pierwszej edycji. W debiucie musieliśmy korzystać z ulic gminnych i było wtedy dużo zakrętów. Rok temu biegliśmy już przez cały Ursus, było więcej prostych i bieg był ciekawszy. Biegliśmy po całej starszej części Ursusa, oraz przez fabrykę kosmetyków, firmy która jest naszym sponsorem. Był to fajny element. W tym roku trasa jest taka jak w zeszłym roku. Nie chcemy jej zmieniać, gdyż mamy atest - mówi współorganizator biegu.
Biegowi głównemu towarzyszy CrossFit Workout Fun&Run, czyli bieg na dystansie 5 km z elementami ćwiczeń ogólnorozwojowych. - Organizuje to nasz zaprzyjaźniony klub. W połowie dystansu jest zorganizowany dla biegaczy punkt CrossFitt. Na odległości ok. 150 metrów uczestnicy wykonują różne ćwiczenia. To naprawdę daje w kość. Widzę, że w tym roku zapisało się do tego biegu już więcej osób niż przed rokiem.” – dodaje Maciej Mijas.
3. edycja Veolia Ursus Biega odbędzie się 27 czerwca. Początek biegu o godzinie 10:00. Przypomnijmy, że rok temu w imprezie zwyciężyli Ukrainiec Andrii Pavelko z czasem 34 minuty 26 sekund, który o ponad pół minuty wyprzedził drugiego na mecie Macieja Łuksiewicza. Wśród kobiet najlepsza była Katarzyna Stefańska z wynikiem 43 minuty i 11 sekund.
3. Veolia Ursus Biega w naszym KALENDARZU IMPREZ.
RZ
Fot. organizator