Sezon na maratony w przyszłym roku rozpocznie się już w styczniu. A dokładnie 25 stycznia, kiedy to ruszy pierwsza edycja Zimowego Maratonu Bieszczadzkiego, nowej imprezy organizatorów Rzeźnika i Maratonu Bieszczadzkiego. Zimowa wersja biegu nie będzie przypominała jego jesiennej odsłony.
– Przede wszystkim bieg odbędzie się na dystansie maratońskim. Trasa będzie dokładnie wymierzona, ale nieatestowana, gdyż długie odcinki zostały wytyczone drogami gruntowymi – wyjaśnia Mirosław Bieniecki dyrektor biegu. Pytany o nawierzchnię odpowiada bez chwili wahania: „Śnieg”.
Zasypane śniegiem drogi to typowe zjawisko w Bieszczadach, ale bieg, chociaż górski, nie odbędzie się w górach
– Trasa będzie poprowadzona drogami nadleśnictwa Cisna i fragmentem obwodnicy bieszczadzkiej. Z własnego doświadczenia wiemy, że górskie trasy w Bieszczadach potrafią być mocno zaśnieżone. Po prostu nie da się ich pokonać biegiem. Trzeba by było brnąć w śniegu, a to miałoby wpływ na limit czasu potrzebny do ukończenia trasy. Zdarzyło mi się pokonywać w tych górach już takie odcinki, która normalnie powinny zająć 15 minut, a zajęły mi kilka godzin – dodaje Bieniecki.
Organizatorzy nie zamierzają swoich przygód fundować biegaczom, dlatego trasa będzie dobrze przygotowana. Nawierzchnia powinna być płaska i szybka, co jednak nie znaczy, że padną tu rekordy szybkości.
– Zimowy Maraton Bieszczadzki to bieg górski. Różnica poziomów wynosi 1300 m. Liczymy, że pierwszy zawodnik pojawi się na mecie po 3 godzinach. Rekordu świata ani nawet Polski u nas nie będzie, ale bieg na pewno będzie atrakcyjny – mówi organizator.
Oprócz samego biegu, na maratończyków czekają też inne atrakcje. Jak zawsze na imprezach tego organizatora po biegu można liczyć na ognisko i występy muzyczne. Będzie też nietypowe danie.
- Być może narażę się teraz wszystkim wegetarianom, a nawet sam jako mięsożerca mam mieszane odczucia, ale jeden z naszych partnerów Zakłady Mięsne z Dukli, zadeklarował, że będzie pieczenie całego wołu na rożnie – mówi Mirosław Bieniecki.
Dzień przed Zimowym Maratonem Bieszczadzkim, będzie można wystartować w 10km biegu narciarskim Tropem Wilka. Mniej zaprawieni biegacze, mogą poznać Bieszczady zimą podczas 10-kilometrowego biegu towarzyszącego.
Zapisy ruszają na początku listopada. Wpisowe w pierwszym miesiącu wynosi 120zł.
IB