Biegacz rodem z Muszyny, Mistrz Polski w maratonie po raz trzeci stanie na starcie maratonu w japońskiej Fukuoce. Stawka imprezy jest naprawdę elitarna – Szost będzie rywalizować między innymi z byłym rekordzistą świata na tym dystansie, armadą szybkich Afrykanów czy zawsze mocnych gospodarzy.
Maraton w Fukuoce to impreza rozgrywana zawsze na początku grudnia, w portowym mieście wyspy Kiusiu. Pierwszy bieg odbył się już w 1947 roku, choć w zupełnie innej lokalizacji. Zawody rozgrywane były zresztą przez lata w różnych miejscach - Tokio, Hiroszimie, Nagoi. Obecną trasę wprowadzono dopiero w 1991 roku.
Obcokrajowcy po raz pierwszy do zmagań zostali dopuszczeni dopiero w 1954 roku. Wtedy to zwyciężył Argentyńczyk Reinaldo Gorno, wicemistrz olimpijski z 1952 roku w maratonie.
Ostatnie zwycięstwo Japończyka odnotowano tu dekadę temu, kiedy to Tsuyoshi Ogata, późniejszy brązowy medalista mistrzostw świata z 2005 roku wygrywał z czasem 2:09:10. W 2006 roku zwyciężył Ukrainiec Dmytro Baranowsky, którego także w tym roku zobaczymy na starcie. Po nim nastąpiła era dominacji biegaczy z Arfyki. Od trzech lat górą w wewnętrznych pojedynkach biegaczy z Czarnego Lądu jest Kenia.
Henryk Szost zadebiutował w Fukuoce w 2012 roku, od razu pokazując się z bardzo dobrej strony. Wynik 2:08.42 dał mu wtedy trzecie miejsce, za zawodnikiem gospodarzy Hiroyuki Horibayą, do którego stracił 20 sekund, oraz zwycięzcą Kenijczykiem Joseph Gitau - 2:06.58.
Rok później zawodnik WKS Grunwald Poznań był czwarty z czasem 2:09:37. Przez długi czas toczył wtedy wyrównany pojedynek o najniższy stopień podium ze słynnym Japończykiem Yukli Kawauchim. Ostatecznie jednak stracił do niego prawie pół minuty. Zwyciężył wówczas Kenijczyk Martin Mathathi, uzyskując rekord życiowy 2:07:16. W tym roku Marhathi również zapowiedział udział w imprezie. Drugi zawodnik tamtego biegu - Joseph Gitau - również stanie w szranki rywalizacji.
Zobacz jak Henryk Szost zdobywa 4. miejsce w Fukuoce w 2013 roku:
Dodajmy, że Henryk Szost jest bardzo szanowanym zawodnikiem w Japonii. Sam chętnie tu startuje - rekord Polski z czasem 2:07:39 ustanowił właśnie w tym azjatyckim kraju, stając na drugim stopniu podium maratonu Lake Biwa, rozgrywanego koło miejscowości Otsu.
Faworytem zmagań w Fukuoka Maratgon wydaje się być Patrick Makau. Na swoim koncie Kenijczyk ma już wygrane maratony w Rotterdamie i Berlinie. Co prawda było to kilka lat temu, jednak wynik 2:03:38 musi budzić szacunek.
Patrick Makau bije rekord świata w Berlinie:
Warto zauważyć, że gospodarze w czołówce mają siedmiu zawodników z czasami od 2:08:12 do 2:11:08. Prezydent Lech Wałęsa mówił onegdaj w superlatywach o gospodarce Kraju Kwitnącej Wiśni, a nie o sporcie, ale można chyba się pokusić o stwierdzenie, że pod tym względem chcielibyśmy być drugą Japonią.
Maraton w Fukuoce wystartuje 7 grudnia. Transmisję z wydarzenia będzie można śledzić na żywo w inernecie.
Elita mężczyzn maratonu w Fukuoce (według rekordów życiowych):
- 2:03:38 Patrick Makau (KEN) 2011 Berlin
- 2:06:24 Raji Assefa (ETH) 2012 Paryż
- 2:06:58 Joseph Gitau (KEN) 2012 Fukuoka
- 2:07:15 Dmytro Baranovskyy (UKR) 2006 Fukuoka
- 2:07:16 Isaac Macharia (KEN) 2008 Dubaj
- 2:07:16 Martin Mathathi (KEN) 2013 Fukuoka
- 2:07:27 Yared Asmerom (ERI) 2011 Chunchon
- 2:07:39 Henryk Szost (POL) 2012 Lake Biwa
- 2:08:12 Masakazu Fujiwara (JPN) 2003 Lake Biwa
- 2:08:35 Kentaro Nakamoto (JPN) 2013 Beppu-Oita
- 2:09:00 Ser-Od Bat-Ochir (MGL) 2013 Hofu
- 2:09:03 Yoshinori Oda (JPN) 2011 Tokio
- 2:09:52 Cutbert Nyasango (ZIM) 2014 Praga
- 2:10:22 Tomoya Adachi (JPN)2013 Lake Biwa
- 2:10:39 Chiharu Takada (JPN)2013 Fukuoka
- 2:10:52 Jeffrey Eggleston (USA) 2014 Gold Coast
- 2:11:02 Mekubo Mogusu (KEN) 2013 Tokio
- 2:11:08 Takaaki Koda (JPN) 2011 Tokio
- 2:11:15 Taiga Ito (JPN) 2013 Tokio
RZ
fot. mat. pras. Orlen Warsaw Marathon