Za nami czwarta edycja imprezy. Sklasyfikowano 173 zawodniczki i zawodników, o 51 więcej niż w ubiegłym roku.
Zawody w Brennej mają formułę biegu sztafetowego (drużyny dwuosobowe) i indywidualnego. Trasa biegowa w Brennej ma ok 16 km i prowadzi masywem Starego Gronia. Rywalizacja trwa dokładnie pół doby. Wygrają Ci, którzy pokonają jak największą ilość pętli. Aby być sklasyfikowanym należy ukończyć przynajmniej jedną pełną rundę.
W kategorii drużyn triumfowali Paweł Dzięgielowski i Mariusz Walczyyski z klubu HRmax Żory Turbo. Czas zwyciezców - 9:43:36.
Indywidualnie najlepszy okazali się Agata Matejczuk wśród kobiet (10:45:14) oraz Mariusz Miśkiewicz w śród mężczyzn ((10:11:14))
- Wbrew pozorom trasa była wymagająca ze względu na zmienne warunki. Najpierw suchy i bezśnieżny odcinek, a potem oblodzona trasa przechodząca w śnieg kopny i błoto a nawet zaspy śnieżne. Zbieg do Brennej szybki i przyjemny można było się rozpędzić. W nocy było bardzo wietrznie, wiał wiatr, który walił drzewa. Momentami miałem pietra - relacjonuje Mariusz Miśkiewicz. Chwali organizatorów:
- Atmosfera bardzo sympatyczna i przyjemna. Zabezpieczenie i oznakowanie trasy na bardzo dobrym poziomie jak to ma w zwyczaju Ultra Beskid Sport. Bogaty bufet i wolontariat - podkreślił zwycięzca.
Pełne wyniki: TUTAJ
red.
fot. Grzegorz Pastwa