Taktyczny i niezbyt szybki maraton w Wenecji
Opublikowane w wt., 29/10/2013 - 13:00
Trasa maratonu w Wenecji jest płaska i pozwala rozwinąć szybkie tempo, jednak 28. edycja tego biegu była raczej wolna. Zawodnicy podeszli do rywalizacji taktycznie i do 30. kilometra wydawało się, że nikt nie zwraca uwagi na czas. Na tym etapie maratonu, biegacze znaleźli się po 1 godzinie, 33 minutach i ośmiu sekundach, ale też od tego momentu tempo zaczęło wzrastać.
Początkowo pięciu zawodników oderwało się od grupy i stopniowo powiększało swoją przewagę nad nią. W najtrudniejszym miejscu biegu, na Ponte Della Liberta w walce o podium liczyło się już tylko trzech maratończyków. Kenijczyk Nixon Machichim uzyskał 10-sekundową przewagę nad swoim rodakiem Raymondem Kandie. Kandie próbował zmniejszyć tę odległość i rozpoczął pościg w sprinterskim stylu. Ostatecznie Machichim zwyciężył z czasem zaledwie o 1s lepszym od Kandiego.
- Do 35. kilometra czułem się komfortowo, ale dalej zrobiło się ciężko. Widziałem, że Kandie próbuje mnie dogonić. Kontynuowałem swój bieg rozglądając się dookoła - powiedział Machichim organizatorom
Trzeci na metę przybiegł Andrea Lalli. Włoch, w swoim maratońskim debiucie uzyskał czas 2:14.16. Wśród pań zwyciężyła Mercy Kibarus z Kenii. Na prowadzenie wyszła po 25 kilometrach i samotnie zmierzała do mety, którą osiągnęła po 2 godzinach, 31 minutach i 14 sekundach.
Marek Omszański, biegacz z Warszawy, uzyskał czas 2:43.21 i zajął 26. miejsce w klasyfikacji generalnej.
W maratonie, którego meta usytuowana jest na Placu Św. Marka, a trasa wiedzie przez wąskie uliczki i liczne mosty; wzięło udział ponad 5000 uczestników.
Wyniki:
Mężczyźni:
1. MACHICHIM Nixon (KEN) 2:13:10
2. KANDIE Raymond (KEN) 2:13:11
3. LALLI Andrea (ITA) 2:14.16
Kobiety:
1. KIBARUS Mercy (KEN) 2:31:14
2. HASSEN Halima (ETH) 2:38:49
3. GEZAW SOSENA (ETH) 2:42:29
IB